2007-01-06, 20:52
Gotic-girl

Moja świnka Juliano jest ciężko chora. Od paru dni widzieliśmy że coś jest nie tak i wreszcie pojecahliśmy do lekarza. Okazało się że świnka ma coś z przewodem pokarmowym. Zalecił jeść tylko siano i pić rumianek. W czsie drugiej wizyty powiedział że jest ok. Następnego dnia zobaczyliśmy że świnka ma wypchnięty brzuch z obydwu stron. Pojechaliśmy do doktora Bieleckiego. Śwince zrobiono prześwietlenie. Okazało się, że w żołądku zalego pokarm. Świnka wogóle nie wydalała. Kazał robić masaże i brać Esencjale, Lakcid i jakiś syrop, chyba Bactrim. Teraz z moja świnką jest coraz gorzej. Kiedy dotyka się jej brzuszka czuje się ten cały pokarm, świnka wogóle nie wydala. Tak bardzo się o nią boję! Może czyjaś świnka też chorowała podobnie.



2007-01-06, 21:18
emjotka

ale jezeli swinka nie robi kupek-to nie ma wielkiej nadziei.Ona umiera.
Jelita jej nie pracują, ma ogromne wzdęcie. Skróć jej cierpienia, uśpij biedactwo... Tak mi przykro...

2007-01-06, 21:21
Gotic-girl

Wiesz, ale lekarz nic nie mówił o uśpieniu. Kazał tylko przyjść do niego za tydzień. A małemu nic nie pomaga A jej kupki? Hm, robi kilka dziennie.

2007-01-07, 00:00
kapuszek

JEsli to wzdęcie, na to wygląda, to radzę kontynuować zalecenia lekarza.
W przypadku mojej świnki, silne wzdęcie leczyłam ponad tydzień.
Efekty masaży leczenia, było widać do piero po 5 dniach - wtedy brzuszek wyrażnie zmalał.
Tak więc myślę, że maluch ma szansę wyjść z tego, tylko jeszcze zbyt krótko jest leczony. Zapewnijcie mu tylko reguralne masaże brzuszka, regularne podawanie lekrstw. trzeba też myślę dodatkowo poić strzykaweczką malucha przegotowaną wodą, bo przy diecie na samym sianku, może dojść do zaparcia.
I warto podawac witaminę C, bo maluch w ogóle witamin nie dostaje w postaci warzyw.



2007-01-07, 00:01
kapuszek

JEsli to wzdęcie, na to wygląda, to radzę kontynuować zalecenia lekarza.
W przypadku mojej świnki, silne wzdęcie leczyłam ponad tydzień.
Efekty masaży leczenia, było widać do piero po 5 dniach - wtedy brzuszek wyrażnie zmalał.
Tak więc myślę, że maluch ma szansę wyjść z tego, tylko jeszcze zbyt krótko jest leczony. Zapewnijcie mu tylko reguralne masaże brzuszka, regularne podawanie lekrstw. trzeba też myślę dodatkowo poić strzykaweczką malucha przegotowaną wodą, bo przy diecie na samym sianku, może dojść do zaparcia.
I warto podawac witaminę C, bo maluch w ogóle witamin nie dostaje w postaci warzyw.

2007-01-07, 14:09
Gotic-girl

Bardzo ci dziekuje kapuszku-to podnosi na duchu. Może rzeczywiście za prędko chcę żeby mu wszystko przeszło. Ale marwti mnie to, że lekarz powiedział że to nie jest wzdęcie,tylko zalegający pokarm. Ale objawy te same. No nic, maluch teraz śpi, za godzinę znów go wymasuej i nakarmię bo jeść też już za bardzo nie chce. Od czasu do czasu wychodzi mu parę kupek więc jest jeszcze nadzieja.

2007-01-07, 14:59
Karena

Dawaj znać na bieżąco co ze świnką. Życzę zdrówka.

2007-01-07, 17:02
Gotic-girl

Po porannych masażach sypnęlo jej się parę kupek-nawet normalnych. Ale teraz znów jest gorzej. Od czasu do czasu wyjdzie mu jakiś wielki-dość żadki palcek, nie je, nei pije....Walczymy dalej!!!

2007-01-07, 17:55
emjotka

Bardzo się cieszę, ze jest lepiej pisałma taki smutny post dlatego,ze tak właśnie chorował mój świnek Łpacik[*] i niestety-nie udało mi sie go uratować-własnie bo nie robił kupek...Jak maluch robi kupki (jakiekolwiek) to dobrze...Trzymama kcieuki i bardzo się cieszę, że sie omyliłam!!! Pisz, co ze swiniaczkiem!

2007-01-07, 18:07
kapuszek

Napisz jak zachowuje się świnka, czy próbuje jeść sianko, czy może trzeba jej podawać jedzonko do pyszczja. Czy jest żywotna czy siedzi osowiała. Jesli dostaje bactrim, to rzadka kupka może być reakcją na ten preparat - dlatego nalezy podawać jest lakcid - najlepiej godzinę lib dwie po podaniu syropu. Myslę, że warto swoje obawy skonsultować z weterynarzem jak najszybciej. Nie czekać do wyznaczonego terminu.

2007-01-07, 18:11
kapuszek

Tak na marginesie polecam wizytę w klinice zwierząt egzotycznych na Potockiej . Tam mogłam liczyć na fachową opiekę, diagnozę i tam świnkę z ostrego wzdęcia mi wyleczono. Może wybierzesz się tam niezależnie od doktora Bieleckiego i skonsultujesz stan świnki.

2007-01-07, 19:14
Tygrysek

kapuszek, doktor Bielecki to jeden z najlepszych specjalistów w Polsce od małych zwierząt Niektóre z Pań w Oazie na Potockiej to jego byłe studentki Jeśli oczywiście ja i gothic-girl mamy na myśli tego samego Bieleckiego...

2007-01-07, 19:40
kapuszek

Nie neguję kompetencji pana Bieleckiego. wiem tylko, ze jako specjalista nie jest dostępny non stop. a lekarze z kliniki owszem. Poza tym miałam okazję spradzić, ze ilu specjalistów tyle różnych diagnoz. Lekarz czasem, moze pewnych rzeczy nie zauwazyć.

2007-01-07, 19:41
Gotic-girl

Tak, tego samego On jest naprawdę fachowym gościem-uratował kiedyś moją ciężko chora świnkę. (podał przepis na miksturę dzięki której świniaczek zaczął jeść po poważnym przeroście trzonowców)
Zastanawiam się teraz czy może małemu nie przydało się więcej ruchu. W końcu im świnka więcej biega tym lepiej się wypróżnia. Ale mój mały wogóle nie chce się ruszać i nie wiem czy go zmuszać. Jak myślicie-czy to mogłoby pomóc?

2007-01-07, 19:43
Gotic-girl

Mimo wszystko dziekuję za radę kapuszku!!

2007-01-07, 19:45
kapuszek

a jamyślę, ze śwince lepiej dac spokój. Boli ją brzuszek, męczy Pańca masazami, jakieś ochydztwa pić trzeba. Kto by chciał biegać. A tak poważnie, świnkę z dolegliwościami lepiej zostawić w spokoju, dać ciepły kącik, moja wygrzewała sie na termoforku i wygodnych szmatkach.

2007-01-07, 19:46
kapuszek

Tak, tego samego On jest naprawdę fachowym gościem-uratował kiedyś moją ciężko chora świnkę. (podał przepis na miksturę dzięki której świniaczek zaczął jeść po poważnym przeroście trzonowców)
Zastanawiam się teraz czy może małemu nie przydało się więcej ruchu. W końcu im świnka więcej biega tym lepiej się wypróżnia. Ale mój mały wogóle nie chce się ruszać i nie wiem czy go zmuszać. Jak myślicie-czy to mogłoby pomóc?



a jaka to mikstura, ciekawa jestem składu. Przyda się na pewno na przyszłość.

2007-01-07, 19:51
Gotic-girl

Ojejciu, nie wiem gdzie ona jest a nie chcę zmyślać co do składu, Poszukam jej i jeszcze dzisiaj tu zamieszczę.

2007-01-07, 21:23
Gotic-girl

Mikstura wzmacniająca dr Bieleckiego:
1 łyżeczka mielonych orzechów
1 łyżeczka siemienia
2 żółtka na twardo
1 łyżka płatków zbożowych
2-3 łyżki soku np Bobofruit
Wszystko razem zmieszać, nabarć do strzykawki i do pysia!

2007-01-07, 22:43
AniaM

Przyczyną zalegania pokarmu w jelitach najprawdopodobniej jest wzdęcie (które prowadzi do niedrożności jelit). Podejrzewam jednak, że skoro świnka nie je i nie pije, to po prostu nie ma z czego "produkować" bobków. Musisz ją dokarmiać, najlepiej rozmoczonymi chrupkami z pokarmu, kaszkami bezmlecznymi dla dzieci i papką z okruszków siana. Nie podawaj świeżych warzyw i owoców. Świnka powinna jeść co 3 godziny, jeśli skubie coś sama to tym lepiej. Nie będzie miała apetytu, dopóki brzuszek nie wydobrzeje, ale musisz ją zmuszać do jedzenia, podając papki strzykawką, bo szybko osłabnie i wpadnie w anoreksję. Dobre, bo rozluźniające brzunio, są liście malin (wet polecił je mojej śwince), kupisz je w zoologu, np zuzala. Masuj brzuszek możliwie najczęściej, bo to bardzo pomaga w wypróżnianiu.

2007-01-08, 15:12
Gotic-girl

Myślałam że skoro śwince zalego pokarm w brzusiu to nie należy jej jeszcze dokarmiać żeby się całkowicie ,,nie zapchała" i że należy zaczekać aż wypróżni to co jej tam w brzusiu leży.

2007-01-08, 16:39
AniaM

Myślałam że skoro śwince zalego pokarm w brzusiu to nie należy jej jeszcze dokarmiać żeby się całkowicie ,,nie zapchała" i że należy zaczekać aż wypróżni to co jej tam w brzusiu leży.

Świnka nie może nie jeść. Jak nie będzie jadła to wpadnie w anoreksję i już może się nie pozbierać. Oczywiście nie można jej wtykać hurtowo do buźki jedzenia, bo to jej zaszkodzi, ale trzeba ją dokarmiać, żeby jelita cały czas pracowały. A co do wypróżniania, trzeba masować brzuszek, podawać lakcid i czekać... W krytycznych sytuacjach - kompletnej niedrożności chyba nawet wet nie pomoże chyba, że chirurgicznie, ale o takich interwencjach nie słyszałam. Oczywiście wet może też podać leki pobudzające pracę jelit.

2007-01-08, 22:11
Gotic-girl

Tak jak radziłaś nakarmiłam dziś świniorka. Dałam mu ,,cudowną miksturę weta" której skład przedstawiałam wcześniej. Miałam nadzieję, że to ją trochę ruszy, a tu nic Brzusio wielki, kupek malutko, mały apetyt. I doszedł kolejnyproblem-Julkowi przerastają ząbki. Nie dziwne, skoro mało je i nie ściera ich. Na wizytę u weta jesteśmy umówieni na czwartek dopiero

2007-01-08, 22:20
AniaM

Dokarmiaj małymi porcjami, możliwie najczęściej. Masuj brzuszek, to jej ułatwi zrobienie kupek i ujście gazów. Ponadto (jeśli wet nic nie zalecił) podaj 1-2 krople esputiconu lub espumisanu w kroplach dla dzieci. To lek na wzdęcia. Możesz też podawać do picia rozcieńczoną herbatkę z kopru włoskiego, no i obowiązkowo lakcid lub coś w tym stylu. W razie bólu brzuszka i wyraźnego spinania się, ja podawałam dodatkowo 1/5 tabletki no-spy rozpuszczonej w wodzie. No i liście malin.

2007-01-09, 16:20
pEtRa

I co ze świneczką ?
zauważyłaś jakieś zmiany ?

2007-01-09, 17:23
Gotic-girl

Niestety śwince się wogóle nie poprawia a wręcz pogarsza. Je coraz mniej, nie wiem, może przez te przerośnięte zęby, kupek robi malutko. Nie wiem-poczekamy do wizyty u weta-zobaczymy co powie. Ja obawiam się najgorszego.

2007-01-09, 18:06
Karena

Kurcze, a nie dasz rady iśc do weta wcześniej niż w czwartek? Mocno trzymam kciuki i czekam na wiesci.

2007-01-09, 21:33
emjotka

tak mi szkoda świneczki!!!

2007-01-09, 21:54
Gotic-girl

Wszyscy się już strasznie męczymy: Julek, Ja, rodzice...
Niestety nie możemy jutro jechać do weta Ja nie jestem pełnoletnia i nie poradziłabym sobie z nim, a rodzice są umówieni na ważne spotkanie. Muszę przynzać, że bardzo się boję tej wizyty. Siedzę cały czas na szpilkach. Obawiam się, że wet może zaproponować uśpienie. A ja jestem strasznie wrażliwą osobą
Dziwne jest to że mimo wszystko maluch znajduje siłę na to, żeby się wyrywac kiedy go karmimy albo dajemy lekarstwo i uciekać z klatki jak zostawimy drzwiczki otwarte. Skąd on bierze na to siły? Bo ja już nie mogę....

2007-01-10, 10:35
kapuszek

Widzisz dlatego radziłam udać się do lecznicy na Potockiej, czy jakiejkolwiek innej,przy takich chorobach dzień czekania to za długo, liczą się godziny. stan prosiaczka się nie poprawia, więc nie wolno czekać. Trzeba reagować na jakiekolwiek negatywne sygnały.
Przeciez możesz sama do weterynarza pojechać, znasz stan świnki i dolegliwości. rodzice z Tobą jechać nie muszą, wystarczy że wyrażą zgode na wizytę.

2007-01-10, 14:34
AniaM

Oczywiście postaraj się pojechać do weta jak najszybciej. Czy świnka ma nadal wydęty brzuszek? Powiem szczerze, że ja się trochę obawiam tej cudownej mikstury. Może i jest wzmacniająca ale nie słyszałam, żeby świnki jadły żółtka. Generalnie świnki powinny mieć dietę najbardziej zbliżoną do tej, jaką miały zawsze. Czyli powinniśmy rozdrabniać pokarm ten sam, który jadły i podawać go strzykawką. Nie wiem czy to ma wpływ. Mi wet kiedyś powiedział, że ważne jest to by diety nie zmieniać (mówił to w kontekście kaszek, które podawałam po skróceniu trzonowców). Taki wysokoenergetyczny pokarm jest ważny gdy świnka jest bardzo słaba. Gdy ma już choć trochę siły, należy ją karmić w miarę normalnie. Zbyt drastyczna zmiana diety prowadzi do wzdęć.

2007-01-10, 21:47
Gotic-girl

Brzuszek jest cały czas wielgachny i taki jak balonik (kiedy nasiśnie się na jedną stronę to wszystko wypycha się po drugiej stronie. Tylko, że wet mówił że to nie jest wzdęcie, a zalegający pokarm (nie mam pojęcia czym się to różni)
Ta ,,mikstura" jest sprawdzona (uratowała życie mojej poprzedniej śwince) i wysokokaloryczna. Mały jest nią karmiony.
Jutro wizyta u weta. Mam nadzieję, że wreszcie otrzymam jakieś konkretne info co dalej robić. Może już w brzusiu nie zalego pokarm tylko powietrze i trzeb aspowrotem włączyć normalny pokarm?
Narazie wiem tylko tyle że Julek niknie w oczach a brzusio cały czas jest wielki.

2007-01-10, 22:33
Gotic-girl

Boże! Przeglądałam te przyklejone tematy i w dziale z opisami chorób znalazłam to:

Ostre rozszerzenie żołądka (diiatatio yentriculi acuta)
Etiologia. Schorzenie występuje w wyniku przejedzenia się, smakowitą karmą Obraz kliniczny. Stosunkowo rzadko spotyka się ciężki przebieg schorzenia Najczęściej obserwuje się: powiększenie powłok brzusznych, niepokój, przyspieszenie tętna, utrudniony oddech, ślinotok, krztuszenie się. Śmierć następuje w wyniku uduszenia. Rzadko występuje pęknięcie żołądka wzdłuż większej krzywizny.
Zmiany anatomopatologiczne. Podczas sekcji stwierdza się silnie powiększony żołądek ? wypełniony twardą karmę. Czasami w trakcie otwierania jamy brzusznej, wydostaje się z niej treść pokarmowa (pęknięcie żołądka).
Rozpoznanie. Badania kliniczne (omacywanie żołądka) i wywiad pozwalają postawić prawidłową diagnozę. W następstwie ostrego rozszerzenia żołądka, może rozwinąć się nieżyt żołądka i jelit.
Leczenie. Mało skuteczne.

Pasuje do mojego Juliana! Tylko że jego brzunio nie jest taki twardy, ale mimo wszystko bardzo mnie to przeraziło!!!

2007-01-10, 22:48
Michal...G

Hm nie wiem czy to samo ale opisywalem przypadek jaki spotkał mojego świniaczka. Otóż nie może on się załatwiać, chudnie, nie może jesć mimo iż widzę że chce a z zębami ma wszystko ok. Już nie wiem co się z nim dzieje może faktycznie karma sucha mu zaszkodziła. Nie wiem już sam Weterynarz też nie wie ech cóż staram sie walczyć ale czy długo będzie świnka chciała walczyć. Jeżeli ktokolwiek wie jak pomóc mojemu świniaczkowi to proszę się odzywać nawet gdy niedostępny jestem gg7764250

2007-01-11, 10:04
AniaM

Gotic-girl, Twoja świnka ma wzdęcie. Brzuszek przy zalegającym pokarmie, czy zaparciu jest twardy jak kamień a ręcznie można wyczuć kawałki jedzenia. Proszę, nie zwlekaj, bo wzdęcie jest bardzo niebezpieczne. Zakup espumisan lub esputicon (krople na wzdęcia dla dzieci) i podawaj 2 krople do pysia (nawet 2 razy dziennie). Do tego możesz dawać jej do picia herbatkę z kopru i cały czas masuj brzuszek (tzn bardzo często). Po każdym takim masażu powinna "sypnąć bobkami", no chyba, że nie je. Podwaj jej cały czas lakcid lub coś podobnego i możesz nawet dać jej no-spe (około 1/5 tabletki rozpuszczonej w wodzie). Wet pewnie podałby podobne leki w zastrzyku, tylko nie wiem, dlaczego ten Twój się upiera, że to nie wzdęcie.
Poczytaj sobie jak było u mnie:
http://swinkimorskie.org/...opic.php?t=4354
Czasem nie można ślepo wierzyć wetom. Nawet najlepsi czasem się mylą.

2007-01-11, 17:07
Gotic-girl

Świnka miała robione przeswietlenie (na którym było widać że cały brzuch jest wypełniony pokarmem) na podstawie którego doktor stwierdził, że to nie jest wzdęcie. Teraz brzuszek jest roszeczkę mniejszy, mały CHCE ale nie może jeść. Mam nadzieję, że przez zęby.
Jesteśmy umówieni na wizytę na dzisiaj na 19.45. Jak mały wróci to napiszę jak było.

2007-01-11, 19:37
Michal...G

A może się załatwic

2007-01-11, 20:49
Gotic-girl

Od czasu do czasu coś zrobi, ale jest to wielkości 1/4 normalnej kupki.
Mam świeże wiadomości od weta. Wiadomo, że...nic nie wiadomo. Dr. Bielecki najwyraźniej miał zły dzień i spieszyło mu się. Nic nie mówił tylko dał dwa zastrzyki i zlecił codzienne wykonywanie takowych zastrzyków najbliższej lecznicy. Kazał się zgłosic za tydzień. No i nadal ciągniemy ten teatrzyk..........

2007-01-11, 21:26
kapuszek

Może jednak spóbujesz sprawę skonsultować z innym lekarzem??
Tydzień to bardzo długo, a nie chcę cię straszyć, dla świnki za długo....

2007-01-11, 22:21
Michal...G

Może już lepiej przestać męczyć zwierzątko. Bo wkońcu człowiek zaczyna to robić dla własnego dobra psychicznego nie dla zwierzęcia które się przy tym strasznie męczy. Wybacz ale jestem w podobnej sytuacji i już pogodziłem się z tym faktem

2007-01-11, 22:23
AniaM

Przystaw jej ucho do brzuszka i posłuchaj czy coś nie bulga. Jeśli tak, to pewnie ma wzdęcie. Być może na tym rentgenie były i gazy i pokarm. W końcu w jelitach zawsze coś tam jest. Ja bym podała jej ten espumisan i lakcid/trilac i masowała. To na pewno nie zaszkodzi a jeśli potwierdzą się moje przypuszczenia to może pomóc. Podobnie no-spa (max 2 razy dziennie 1/5 tabl). Dokarmiaj cały czas świnkę. Niestety ten wet chyba nie bardzo umie pomóc.

2007-01-11, 22:28
Iras

bielecki przyjmuje na powstancow slaskich? jesli tak, to przejedzcie sie na klemensiewicza (niedaleko) - na jelonkach naprzeciwko tesco) jutro od 15 do 20 przyjmuje tam specjalistka od futerkowych - wiedza podobna co u bieleckiego bo uczyla sie od niego, tyle ze ma inne podejscie do ludzi i moze wiecej powie - np. jakie sa szanse i czy ma sens dalej to ciagnac.

ania - ten wet jest pierwszym, ktory w wawie zrobil specjalizacje w zwierzetach futerkowych i gryzoniach - i jesli on nie pomoze to nikt tego nie zrobi....

2007-01-11, 22:43
AniaM

ania - ten wet jest pierwszym, ktory w wawie zrobil specjalizacje w zwierzetach futerkowych i gryzoniach - i jesli on nie pomoze to nikt tego nie zrobi....

Być może, nie chcę go oceniać, bo go nie znam. Widzę tylko, że "coś" wstrzykuje śwince, nie mówi co i w ogóle nic nie mówi, jakby nie wiedział co śwince dolega. Mało profesjonalne zachowanie. Jak nie wie, to niech zaleci wizytę u kogo innego. Niestety, nawet najlepsi czasem popełniają błędy, nie mogą wiedzieć wszystkiego. A jak wie, co śwince dolega, to powinien się tym podzielić z właścicielem zwierzaka a nie zbywać tak.

2007-01-11, 22:56
Iras

widzisz - probolem z bieleckim polega na tym, e nie ma on podejscia do ludzi. Cos tam burknie i niczego sie nie dowiesz. Dlatego napisalam, zeby pojechali ze swinka na klemensiewicza - bo jesli swinka zostanie tam przebadana i nawet jesli tam nikt im nie powie co jest i jakie sa rokowania - to bede mogla sie tego dowiedziec.

2007-01-12, 07:06
Lulu

Dr Bielecki dosc specyficzny czlowiek. Zdecydowanie trzeba sie nauczyc z nim rozmawiac (ale jak juz sie z nim przejdzie jakies dluzsze leczenie to nabiera sie wprawy jak to robic by sie wszystkiego dowiedziec). Slyszalam tez, ze porafi byc niezbyt mily, zwlaszcza gdy widzi, ze zwierze jest zaniedbane. Dla mnie byl i zawsze jest bardzo mily (nawet zdarza mu sie zartowac ), ale podejrzewam, ze to dlatego, ze dobrze sie dogaduje z moim mezem. Maz naukowiec (co prawda zupelnie inna dziedzina) i laczy ich naukowe podejscie.
Dr to czesto weterynarz od cudow, bo potrafi wyciagnac zwierze z naprawde ciezkiego stanu. No, ale sa przypadki, kiedy jedyna pomoca jaka moze zaoferowac to uspienie (np nasz Dante ).
No, ale to tylko czlowiek. I chociaz wiedze na duza to nie jest nieomylny. Poza tym tez slyszalam, ze wlasnie przez tej jego brak podejscia do ludzi moga sie zdarzyc takie klopoty komunikacyjne, ze zle sie zrozumie jego zalecenia.
Dlatego, jezeli jest mozliwosc, a sa watpliwosci co do tego jak leczyc swinke to warto skonsyltowac z innym weterynarzem. Swieze spojrzenie nie zaszkodzi.

I trzymam kciuki caly czas za prosiaczka. Duzo cieplych mysli dla Was.

2007-01-12, 10:44
Karena

Nie mogę pomóc w sprawie weta, ale cały czas mocno trzymam kciuki. Trzymajcie się!

2007-01-12, 11:52
AniaM

Ja również trzymam kciuki. Żeby wet wiedział jak zaradzić i zrobił co w jego mocy i żeby świnka miała na tyle siły, żeby powalczyć i żeby wszystko dobrze się skończyło.

2007-01-12, 15:49
Gotic-girl

widzisz - probolem z bieleckim polega na tym, e nie ma on podejscia do ludzi. Cos tam burknie i niczego sie nie dowiesz. Dlatego napisalam, zeby pojechali ze swinka na klemensiewicza - bo jesli swinka zostanie tam przebadana i nawet jesli tam nikt im nie powie co jest i jakie sa rokowania - to bede mogla sie tego dowiedziec.



Faktycznie-trudno od niego wyciągnąć jakieś konkretne informacje, nawet z lekarką która była razem z nim w gabinecie nie chciał gadać. Co do wizyty na Klemensiewicza (mówisz o pani Wojtys-Gajdo prawda?). Mieliśmy do niej jechac ale tego dnia pracowała tylko do 16.00 więc wybralismy się do Bieleckiego. No i tak już zostało.
Myślę, że świniorek nie jest w takim złym stanie żeby go usypiać. Mam duże zaufanie do dr. Bieleckiego i wierzę że to co robi jest ok. Na pewno powiedziałby żę świnka nie ma szans, że tylko się męczy i że należy ją uśpić. Poza tym z małym jest odrobinę (tfu, tfu-nie zapeszać) lepiej. Zrobil się jakiś żywszy i bardziej enegiczny, mnie siedzi z nosem w kącie. Kupek nadal robi tyci, tyci, brzusio jest spory....Myyślę, że narazie będziemy robić te zastrzyki-a potem zobaczymy. Jeśli śwince się nie polepszy do obiecuję że zabierzemy Juliana na Klemensiewicza.

2007-01-12, 17:28
Iras

nie watpie w umiejetnosci bieleckiego - watrpie w jego podejscie do ludzi. wizyta u dr. wojtys mialaby glownie na celu dowiedzenie sie co i jak. Jeslibys chciala moge ci napisac w jakicgh godzinach kiedys dr wojtys przyjmuje

2007-01-14, 13:21
Gotic-girl

Chciałam bardzo serdecznie podziękować tym, którzy mnie wspierali i mi pomagali. Dziękuję Wam bardzo!
Musze Wam niestety przekazac smutną nowinę. Mój malutki Juliano odszed od nas wczoraj wieczorem. Zmarł równie niespodziewanie jak zachorował-prawdopodobnie poprzez uduszenie. Żałuję, że nei było mnie wtedy przy nim, że nie mogłam go przyltulić i być w ostatnich momentach jego życia. To było tak niespodziewane, wydawało się, że mu sie poprawia: jadł sam, robił kupki...i nagle czar prysł. Zaczął się dusić, nie mógł wstać i odszedł. Nie wiem co ja teraz bez niego zrobię. Nie mogę się pozbierać, bo jego odejściu. Tak bardzo mi brakuje jego bieganai za moją nogą, stawania w słupek i budzenia mnie rano gryzeniem klatki. Doceniłam go dopiero kiedy odszedł. Napiszę później o nim w Krainie Wspomnień i wkleję tam jego fotki-zrobione niestety podczas jego choroby.

2007-01-14, 15:51
Pawel13

Strasznie mi przykro .Tym bardziej,że moja świnka też była kiedyś bardzo chora,ale z tego ,,wyszła".

2007-01-14, 17:27
AniaM

Strasznie mi przykro. Taka miałam nadzieję, że się uda. Że prosiaczek wydobrzeje. Współczuję Ci. Chciałabym jakoś pomóc, ale nie mogę. Trzymaj się.

2007-01-14, 19:08
sabina18

Chciałam bardzo serdecznie podziękować tym, którzy mnie wspierali i mi pomagali. Dziękuję Wam bardzo!
Musze Wam niestety przekazac smutną nowinę. Mój malutki Juliano odszed od nas wczoraj wieczorem. Zmarł równie niespodziewanie jak zachorował-prawdopodobnie poprzez uduszenie. Żałuję, że nei było mnie wtedy przy nim, że nie mogłam go przyltulić i być w ostatnich momentach jego życia. To było tak niespodziewane, wydawało się, że mu sie poprawia: jadł sam, robił kupki...i nagle czar prysł. Zaczął się dusić, nie mógł wstać i odszedł. Nie wiem co ja teraz bez niego zrobię. Nie mogę się pozbierać, bo jego odejściu. Tak bardzo mi brakuje jego bieganai za moją nogą, stawania w słupek i budzenia mnie rano gryzeniem klatki. Doceniłam go dopiero kiedy odszedł. Napiszę później o nim w Krainie Wspomnień i wkleję tam jego fotki-zrobione niestety podczas jego choroby.



Julianku, w mim sercu też zawsze będziesz. Choć Cię nie znałam, pokochałam bardzo. Trzymałam za Tobą kciuki. Na pewno tam za tęczowym mostem już nie cierpisz

2007-01-14, 20:19
Karena

Bardzo mi przykro Miałam nadzieję, że się to dobrze skończy. Wiem, co czujesz. Trzymaj się jakoś.

2007-01-14, 22:33
Nikita

Bardzo współczuje i również niestaty znam ten ból...
Trzymaj się.

2007-01-15, 19:05
Tygrysek

Ogromnie mi przykro Trzymaj się cieplutko i naprawde najserdeczniejsze wyrazy współczucia

2007-01-15, 19:09
Lulu

O jej... caly czas sledzilam watek i nie wierzylam, ze tak sie to moze skonczyc

Strasznie smutno.

dla Juliana dzielnej swinki, ktora byla na pewno bardzo kochana...

Zywienie, czyli to co swinki moga i nie moga :)
Karmienie młodej świnki, ile powinna pić wody, ile i co jeść
Czy młode świnki mogą jeść trawe,rosliny,owoce i warzywa :?:
NIEAKTUALNE!!![Sierpc] Przyjmę lub kupię dwie świnki morskie
[Poznań] Oddam dwie świnki morskie, 9-miesięczne samiczki
Dzień świnki morskiej, znalazłam dobrą datę: 10.07
Czy wasze świnki lubią "kolorowe" elementy karmy ?
  • tanie;rozmowy;z;uk;do;usa
  • pojEAcia i geneza praw czB3owieka
  • miedzynarodowe przesylki paletowe
  • gery de smet
  • przepraszam za bany
  • kobiece wokale dancehall
  • simens sl75
  • sms dosti9EAp
  • cykl na wage 60 kg
  • Zbiór wątków z for internetowych !! Indeks