Strona 4 z 61, 2, 3, 4, 5, 6


2006-05-21, 13:02
KaRoLa55

Lepiej jest dokupić małą świnkę do starszej, gdyż ta duża matykuje małej... Myślę że to będzie bardzo dobry pomysł... tym bardziej że Twoja świnka była przez trzy lata sama...
Nie rozumiem natomiast Twojej obawy o sałatę... po pierwsze sałata w zimę to nie jest dobry pomysł... więcej w niej chemii niż warzywa, po drugie można to przecież zastąpić sianem, a sałatę dawać raz na jakiś czas. Są jeszcze marchewki i wiele innych warzyw i owoców które można dawać zwierzakom.

Pozdrawiam



2006-05-21, 13:04
KaRoLa55

Tak czytam, to wszystko i łatwosie mówi jak ma się to za sobą . Ja aż się boje, co to u mnie będzie , jak przyjdzie druga świnka. No cóż, zobaczymy.


Mam nadzieję że nie będziesz miała tego co u mnie jest

2006-05-21, 13:08
AniaM

To zależy od świnek. Jak ostatnio przyniosłam Arię do domu, to żadna świnka jej nie uprzykrzała życia, od razu się zaakceptowały. Jak wcześniej przyniosłam Myszkę to długo były kłótnie, przepychanki, piski itp. Ja się po prostu starałam na to nie patrzeć bo tak mi jej żal było. Minął może tydzień, może nawet nie i potem się bardzo pokochały. Teraz Myszka i Toffi to chyba najlepsze przyjaciólki (jak na ironię to Toffi najbardziej jej "dogryzała" na początku). Na początku różnie bywa. Trzeba to przeczekać i starać się nie wtrącać w ich sprzeczki.

2006-05-21, 14:21
Meggi

Witam wszystkich miłośników świnek
Od wczoraj mamy dwie świneczki Pysię i Tęczusię. Dziewczynki są bardzo małe i narazie wystraszone. Prawie cały czas siedzą w domku.
Ale mam jedną obawę, czy one będą wiedzieć jak skorzystać z poidełka, które jest na ściance klatki. Do tej pory bowiem udało mi się zobaczyć jak świniaczki jedzą, jednakże ani razu nie widziałam żeby piły. Może nalać im wody do miseczki? Poradźcie proszę!
Pozdrowienia dla wszystkich



2006-05-21, 15:03
Mimi

Myślę, że nauczą się pić z poidełka. Pod warunkiem, że w ogóle będą coś piły. Niektórym świnkom wystarczy woda zawarta w owocach i warzywach, ale o tym muszą zdecydować one same, więc póki co, nie zdejmuj im poidełka !

2006-05-21, 16:03
milusia

dziękuje za wszystkie rady udało mi się przekonać mamę.

2006-05-21, 16:07
Xenia

Tylko na litosc ,nie kupujcie swojej swince partnera odmiennej plci.
Bo hodowanie pary ,to nie przyjemnosc tylko gehenna .
Zadna swinka nie bylaby zadowolona gdyby dostala plodnego samca,ktory nie dalby jej nawet spokojnie zjesc polujac na jej zadek.W klatce bylby istny cyrk,halas i rodzice z pewnosci pozalowaliby swojej decyzji.

2006-05-21, 16:52
Nyszka

Jesteśmy co raz bliżej zakupu drugiej świnki. Co jakiś czas mówię mamie jak by to było pięknie mieć dwie świnki. Czasem też głośno zastanawiam się jakby Bezi się zachowała gdybyśmy dokupili jej koleżankę...
Mama też chce drugą świnkę, ale ciągle wspomina o wyjazdach, o większych kosztach i klatce.
Przymierzam się do zakupu dużej klatki. Będzie klatka, to może będzie i świnka

2006-05-21, 17:09
Xenia

Wiesz Nyszko,ja sobie tak mysle,ze ta jedna swinka wiecej to nie az tak wielki klopot.
Jak wyjezdzamy to przeciez i o te jedna co jest sie musimy zatroszczyc.Dwie klatki to juz klopot ale jedna klatka ,to nie.
Jedzenia nigdy Bezi nie dajesz odliczonego.Jestem pewna ,ze sypiesz na oko,od serca.
Koszty wzrosna minimalnie.Przede wszystkim trocin wiecej zuzyjesz.
Ja postanowilam Koronce ta coreczke zostawic.Sprzatam klatke tak jak i przed narodzinami,czyli co 2 dni.Fakt,teraz bardziej posikana,jednak nie jest zle.
Jak swinki podrzucam rodzicom,to im jest jedno,czy tam siedzi jedna glowka,czy tez 3.Bo tak czy siak musza karmic i sprzatac.
Plus jest taki,ze nie musza sie nimi zajmowac,przytulac,nosic,bo swinki sie zajmuja same soba.Dla mnie to wazne,zwlaszcza gdy wyjezdzam i je zostawiam same.

2006-05-21, 17:36
Nyszka

Pisząc o wyjazdach miałam na myśli zabieranie świnek ze sobą. Nigdy nikomu nie podrzucamy. Chodzi mi o wielkość klatki, którą trzeba włożyć do samochodu. Wykombinowałam już rozwiązanie.
Dużą klatkę, obowiązkowo składaną (jeśli w końcu taką kupimy) bedziemy wkładali do bagażnika, pustą. Wtedy świniaki włozylibyśmy do tej małej, którą mamy teraz. Tylko na czas podróży, który nigdy nie trwa zbyt długo. Po dotarciu na miejsce duża klatka zostałaby rozłożona, a świnki do niej przeniesione. Tylko w tym momencie trzeba wziąć dużą ilość trocin, żeby od razu nasypac do tej dużej...chyba, żeby przesypać z małej

2006-05-21, 17:45
Xenia

Nyszko,skladana klatka ,to jest dobre rozwiazanie.Sama mam taka dodatkowa.Gdzie tylko moge biore prosieta ze soba.Klatka do bagaznika a transportowka pod nogi.
Ostatni raz bralam swinki w marcu na urlop.byla to ostatnia podroz Agatki.

2006-05-21, 17:50
Nyszka

Transportówki nie mam, bo zawsze była tylko jedna świnka. Chyba ni ebędzie mi potrzebna, bo wydaje mi się, że rozwiązanie z małą (obecną) klatka też bedzie dobre.
Jak na razie czekam na ogłoszenie wyników trzyetapowego konkursu, gdzie główną nagrądą jest właśnie klatka. Chyba nie mam szans na wygraną (nawet się nie orientuję ile mam punktów), ale wolę jeszcze nie kupować innej. Żebym potem się nie zapłakała jak się okaże, że wygrałam, a juz będę miała inną...

2006-05-22, 08:57
konrad_gr

Witam witam...
Wczoraj wieczorem zmienilem taktyke zapoznawania swinek.
Teraz swinki maja 2 nowe klatki zlaczone ze soba ale przedzielone kratka. Beti (starsza) tez ma nowa. Nowe klaki to nowy zapach i strasza moze nie bedzie traktowala jako swojego terytorium. Klatki sa identyczne.
Strasza swinka ma caly czas swoja otwartra a maluch jest narazie zamkniety.

Swinki zyja obok siebie. Widza siebie nawzajem. Obie spokojnie jedza pija, i co najwazniejsze podchodza do kratki i wachaja sie i kwicza Co jakis czas obie "damy" klade na lozko - teren neutralny. Beti juz sie nie rzuca na malucha tylko wacha ja i lize:)

Coprawda starsza swinka co jest dziwne prawie cala noc spedzila w klatce ale teraz juz wychodzi

Myslicie ze to byl dobry pomysl ?

2006-05-22, 09:04
Anielka

Ja moje swinki połączyłam po ok. 3 godzinach. Bez sensu było dalsze trzymanie ich oddzielnie, bo maluch wogóle nie wychodził ze swojego domku tylko siedzial tam i się trząsł. Nie było zadnego zapoznawania się.
Jak wpuściłam malą do Soni - nic sie nie stało. Sonia obwąchała ja. przeszła po niej parę razy jak słonica, ale poza tym zapanowała od razu zgoda. I tak jest do dzis. Ba, nawet "mała" Tosia potrafi stawiac się Soni...

2006-05-22, 09:15
konrad_gr

no tak tylko moja starsza nie dawala tamtej zyc.. gryzla ja odpychala.. byl tylko wielki pisk...:(

2006-05-22, 09:57
Xenia

Konrad sam sobie kladziesz klody pod nogi.
Niepotrzebny cyrk z dwoma klatkami.To nie dwa plodne samce ,ktore skocza sobie do gardel.
Caly szkopul w tym,ze nowa swinka musi wejsc na terytorium wczesniejszej.U Ciebie tego nie ma ,bo kazda ma swoje i siedzi w innej klatce.Tak wiec to bez sensu.
To ,ze sie wachaja o niczym nie swiadczy.
Ty po prostu musisz wlozyc mala do klatki z duza.Tam gdzie zamieszka juz na zawsze.
I nie pisz nam,ze duza ja gryzie i popycha,bo my wiemy jak to wyglada.Uprzedzalismy cie o tym.Uwierz ,ze wyglada to nieciekawie ale swinka ma to w nosie.
Mozesz ewentualnie wstawic maly domek(doniczke) z malym otworkiem.Duza nie wejdzie a mala sie schroni.

2006-05-22, 10:40
Ewa007

Ja mialam ten sam problem poczytaj tu:
http://swinkimorskie.org/...2093&highlight=
N poczatku sie gryzly, i do tego jeszcze to:
http://swinkimorskie.org/...2143&highlight=
Ale nie rozdzielilam ich ani nie oddalam, choc o tym myslalam. Badz cierpliwy, teraz jak jedna swinke wezme, a druga zostanie w klatce, lub jak zejda sobie z pola widzenia na wybiegu, to zaczynaja piszczec... Widze ze sie kochaja, choc czasem dajaj sobie nawzajem popalic, ale czasem to wyglada bardziej jak zabawa .... Zrob jedno wstaw im 2 domki tak jak mowila Ksenia, jeden mniejszy, i polacz, poniewaz je krzwdzisz....

2006-05-22, 11:57
Gość

posluchalem waszych rad... polaczylem swiniaki jako tak glosno sie zrobilo w pokoju mam dwa pojemniczkina siano, dwa na jedzenie i dwa poidelka JEdne po jednej stronie drugie po drugiej.

Strasza oczywiscie czestuej sie z jedzenia malucha.. Jak mala pije to i Beti sie chce:) mala je - strasza tez.
Strasza przegania malucha ale jej nie gryzie (chyba ) Zobaczymy co bedzie dalej,,,

2006-05-22, 11:59
konrad_gr

Jeszcze jedno... Mala caly czas podchodzi to starszej.. Chodzi za nia i sama zaczepia. Moze nie jest az tak zle..

2006-05-22, 12:30
Ewa007

Nawet gdyby ja czasem ugryzla, to wydaje mi sie ze nie powinno to byc grozne, poniwaz nie zrobi tego raczej az tak mocno
pozdrawiam

2006-05-22, 12:42
AniaM

Jeszcze jedno... Mala caly czas podchodzi to starszej.. Chodzi za nia i sama zaczepia. Moze nie jest az tak zle..


Na pewno nie jest źle! Tak to bywa ze świnkami na początku. Zanim się polubią, muszą ustalić która rządzi, a która słucha. Zazwyczaj maluchy obrywają. Ale to jest tylko pokaz siły, nic więcej. Nie świadczy o tym, że świnki się nie lubią, czy chcą sobie zrobić krzywdę. Naprawdę nie masz się czym martwić. Cieszę się, że świnki jednak są razem. Pomysł z dwiema klatkami nie był dobry. W taki sposób świnek się nie pogodzi a tylko utrudni im wzajemne relacje. Życzę cierpliwości i szybkiego "dotarcia się" świniaków.

2006-05-22, 12:51
AniaM

Niektóre świnki nie piją wcale i nic im nie dolega. Oczywiście nie znaczy to, że masz im nie dawać pić, jednak nie przejmuj się, że nie widziałaś jak piją. Będą chciały to same do tego dojdą. Miseczka nie będzie potrzebna. Świnki nie mają problemu z nauczeniem się picia z poidełka.

2006-05-22, 13:44
konrad_gr

)))))))))) Teraz jest juz chyba calkiem niezle. Mala znalazla sobie nowe miejsce - w pojemniku na siano starszej. Beti juz praktycznie nie reaguje tylko czasem pogoni malucha ))

2006-05-22, 19:20
KaRoLa55

Oby tak dalej to w końcu świnki się zaprzyjaźnią...

2006-05-22, 19:22
KaRoLa55

Moje świnki odrazu nauczyły się korzystać z poidełka... nie wiem ale one chyba mają to we krwi :d

2006-05-22, 21:03
Anielka

O, widzę Meggi, że jesteś równiez miłośniczką My Little Pony!

Moją starszą Sonię musiałam nauczyc pić z poidełka. Po prostu wzięłam poidełko do ręki i podtykając pod pyszczek, stukałam w kulkę. Woda kapała, świnka interesowała się tym, wąchała i w końcu zaczęła lizać. Potem, w klatce pomału się nauczyła "prawidłowo" pić. Młodsza Tośka od razu umiała posługiwać się poidełkiem.

2006-05-22, 21:10
Ewa007


Moją starszą Sonię musiałam nauczyc pić z poidełka. Po prostu wzięłam poidełko do ręki i podtykając pod pyszczek, stukałam w kulkę. Woda kapała, świnka interesowała się tym, wąchała i w końcu zaczęła lizać. Potem, w klatce pomału się nauczyła "prawidłowo" pić. Młodsza Tośka od razu umiała posługiwać się poidełkiem.


U mnie bylo tak samo, niunie musialam nauczyc, a czarnula sobie radzila, moim zdabniem po prostu mlodsza swinka naczyla sie od starszej, widzac jak ta pila...

2006-05-22, 21:41
Alexandra

Świnki na pewno nauczą sie pić wodę z poidła ...
Raczej nie wlewaj wody do miski , bo świniaki ją zabrudzą odchodami , jedzeniem i trocinami ...

2006-05-23, 13:33
Meggi

O, widzę Meggi, że jesteś równiez miłośniczką My Little Pony!

Moją starszą Sonię musiałam nauczyc pić z poidełka. Po prostu wzięłam poidełko do ręki i podtykając pod pyszczek, stukałam w kulkę. Woda kapała, świnka interesowała się tym, wąchała i w końcu zaczęła lizać. Potem, w klatce pomału się nauczyła "prawidłowo" pić. Młodsza Tośka od razu umiała posługiwać się poidełkiem.



Moja córeczka jest fanką My Little Pony
Dziękuję za radę, też spróbuję moje maluchy w ten sposób nauczyć pić z poidełka, może się nauczą.
PS. Strasznie fajnie jest je teraz obserwować jak się aklimatyzują w nowym otoczeniu. Są już coraz śmielsze, częściej wychodzą z domku a nawet się ze sobą kłócą! Tęczusia jest odważniejsza i bardziej "przebojowa". Parę razy wygoniła Pysię z domku. Myślę że ustalają w ten sposób hierarchię w ich dwu-świnkowym stadku

2006-05-23, 13:54
Xenia

Nawet nie wiesz ,jak bardzo Cie szanuje za to,ze kupilas od razu dwie swinki.
Bardzo rzadko ktos kupuje od razu dwie,sadzac ,ze jedna tez bedzie szczesliwa a roboty przy niej mniej.
Swinki to zwierzatka stadne.Sa niezwykle towarzyskie i ich zycie pozbawione towarzysza jest po prostu nudne.
Jedyna ich atrakcja jest wziecie na rece przez pana,gdy ten akurat ma chwile wolnego.
Nie ma nic przyjemniejszego niz obserwowanie swinek,ktore sa razem.
Mam nadzieje,ze jestes pewna,ze masz obie tej samej plci.

2006-05-23, 13:59
Anielka

[quote="Meggi"]

2006-05-23, 14:34
Meggi

Nawet nie wiesz ,jak bardzo Cie szanuje za to,ze kupilas od razu dwie swinki.
Bardzo rzadko ktos kupuje od razu dwie,sadzac ,ze jedna tez bedzie szczesliwa a roboty przy niej mniej.


Dziękuję za miłe słowa To dzięki temu formum podjęłam decyzję o kupnie od razu dwóch świnek Bardzo się cieszę, że to forum istnieje, bo można tu zdobyć dużo cennych informacji o świnkach, o których nie dowiemy się w żadnym sklepie zoologicznym. Apropo's wiadomości ze sklepu zoologicznego: kupując moje świniaczki Pan w sklepie powiedział mi, że do wody trzeba dodawać wit. C, bo świnki jej bardzo dużo potrzebują, w przeciwnym razie mogą dostać nawet paraliżu tylnych łapek. Ale jak im dać tą witaminę jak one nie wcale nie piją??

2006-05-23, 14:40
chojraczeyna

Sadze, ze woda z wit. C nie sprawdzi sie, gdyz wit. szybko sie w niej utlenia i nie ma z niej zadnego pozytku. U mnie sprawdza sie metoda: wit. w plynie- strzykawka- i hop do pysia Nalezy swinke ustawic na kolanach, podniesc mordke lekko do gory i wstrzyknac jej wit. To metoda najpewniejsza. O innych znajdziesz tu na forum. Pozdrawiam

2006-05-23, 14:41
Xenia

Facet mial racje.Witamina C jest niezbedna.Jej niedobor prowadzi do wielu chorob min.wlasnie paralizu itd.
Normalnie jesli swinka ma zapewnione bardzo bogacie urozmaicone jedzenie+ mieszanka ziaren ,to jako tako niedobor jej nie grozi.
Jednakze wielu z nas by na zimne dmuchac,pomimo tego podajemy swinkom witamine dodatkowo.
Poczytaj tutaj:
http://swinkimorskie.org/...opic.php?t=2432

Dopisek :
Wybacz chojraczeyna pisalysmy w tym samym czasie.

2006-05-23, 14:44
KaRoLa55


Nawet nie wiesz ,jak bardzo Cie szanuje za to,ze kupilas od razu dwie swinki.
Bardzo rzadko ktos kupuje od razu dwie,sadzac ,ze jedna tez bedzie szczesliwa a roboty przy niej mniej.


Dziękuję za miłe słowa To dzięki temu formum podjęłam decyzję o kupnie od razu dwóch świnek Bardzo się cieszę, że to forum istnieje, bo można tu zdobyć dużo cennych informacji o świnkach, o których nie dowiemy się w żadnym sklepie zoologicznym. Apropo's wiadomości ze sklepu zoologicznego: kupując moje świniaczki Pan w sklepie powiedział mi, że do wody trzeba dodawać wit. C, bo świnki jej bardzo dużo potrzebują, w przeciwnym razie mogą dostać nawet paraliżu tylnych łapek. Ale jak im dać tą witaminę jak one nie wcale nie piją??
Wiem to forum jest najfajniejsze ze wszystkich jakie znam Tu panuje taka rodzinna atmosfera gdzie niegdzie indziej jej nie ma.
Co do witaminy C to ja mam juvit w kroplach i podaje świnkom po kropelce do buzi (za pomocą kropelkomierza) dziennie. Na początku to lubiły ale teraz im się odmieniło. Dostają na siłę

2006-05-23, 14:59
AniaM

Ja witaminkę C (juvit) daję strzykawką do buźki - 2 kropelki na łebka dziennie (no, czasem mi się zdarzy nie dać ).

2006-05-23, 15:17
KaRoLa55

Mi też Ale nadrabiają owocami i warzywami

2006-05-24, 10:49
Tygrysek

Mam jeszcze jedno pytanko w zwiazku z tematem, jak wiecie planuję oba zwierzaczki wprowadzić w zupełnie nowe dla nich otoczenie czyli do nowiutkiej, większej klatki. Klatkę juz kupiłam i teraz zastanawiam się co zrobić z domkiem, który ewidentnie bardzo pachnie Skwarusiem bo ten namiętnie sika mu na dach...Lepiej też kupić nowy? Czy stary może być? Bambuś (maluszek) ma juz dla siebie maleńki nowiutki domeczek (taki do którego Skwaruś nie wlezie jakby co...)

2006-05-24, 21:11
Enne

Z dwoma samczykami różnie bywa. Ja miałam dwa, lecz ten pierwszy był starszy o dwa lata, więc młodszy nie miał wyjścia musiał się dostosować. Na początku przez pierwszy tydzień było parę walk, ale później żyli w zgodzie. Jednak miały dwie klatki i miskę z ziarnem taką jak dla kota, aby nie było powodów do kłótni.:) Ale po domku biegały razem. heh zdarzało się, że młodszy mylił starszego z samiczką ale jazda hahah

2006-05-24, 21:26
Enne

Ile się taki świniak przyzwyczaja to zależy głównie od niego i oczywiście właściciela... spotkałam sie z opinią, że przez pierwszy tydzień nalezy świnkę zostawić w spokoju, aby się do nowego otoczenia przyzwyczaiła....jednak ja inaczej zawsze robiłam od razu strałam się je do mnie i do rodziny przyzwyczajać i po tygodniu już normalnie biegałay po domu i do mnie się łasiły:) jednym słowem - po tygodniu były juz zupełnie oswojone

2006-05-24, 21:36
Enne

Klatkę z wiórkami i dużą ilością siana [na schronienie] należy już od początku mieć...ja miałam również drewniany domek, ale nie w klatece tylko w pokoju zazwyczaj kupowałam karmę na wagę bo 1. jest tańsza 2. mniejsze prawdopodobieństwo, że pokarm będzie spleśniały... ważne są też kolby. Co do "bobkowania" ja swoją nauczyłam załatwiać się na gazecie koło tego domku więc klateczka była czyściutka ale czasem się zdarzało, że jakaś niespodzianka na dywanie była heh moje świniaczki się już po tygodniu oswoiły zupełnie ze mną i rodziną pozdrawiam:)

2006-05-25, 22:47
Bamboszek

Mpja świnka jak z nią kiedys u weta byłam to się przeziębiła,ale jak jej podawałam wit. C to wyzdrowiała.myślę,że jak najkrótszy kontakt z zmnym powietrzem lub dodatkowe ocieplenie by załatwiło sprawę.No ale teraz jest maj więc nie ma o czym gadać...

2006-05-26, 08:41
Gość

W moim przypadku domek nie sprawdza się, świnki głupieją na jego widok
Zdecydowanie wolą, jak myślę, POBUSZOWAĆ MIĘDZY PODUSZKAMI!!! Ps. Fajniste imionka!!!!

2006-05-26, 08:41
tusiatko_1987

dobrrze jest jak malec ma wejscie takie gdzie starszy nie wejdzie.

2006-05-26, 10:13
Tygrysek

Dzięki

Tusiątko, kupiłam malutki domek dla Bamba, Skwarusiowi umyłam i wysuszyłam stary (nie mogłam w sklepach znaleźć takiego samego a inne mi się nie podobały...) i co? Mały natychmiast wpakował się do dużego domku Skwaruś biedak, spał dziś na dachu (Choć jak się przestraszą to be problemu mieszczą się tam obaj). Nie goni Bamba, powarkuje na niego czasem, jeśli mały próbuje mu szukać cyca Więc mały domek na razie został zlikwiodwany, chłopaki dogadują się bez problemów, tylko jak mówiłam Skwaruś czasem powarkuje, ale nigdy nic ponadto, a i tak dziś już robi to o wiele rzadziej niż wczoraj Wygląda na to ze będzie dobrze

2006-05-26, 10:15
tusiatko_1987

ale Ci sie dobrze trafilo.

2006-05-26, 18:26
bbeta

Stary temat!! PATRZ NA DATY !

2006-05-27, 11:22
Tygrysek

Pojawił sie pewien problem... do nowej klatki dołączone było poidełko które natychmiast założyłam bo stare było poobgryzane i już niezbyt estetyczne...a one wogóle nie piją! Fakt że dostają dużo ogórka (Pani u której urodził się Bambo mówiła że on raczej je dużo mokrego pokarmu niż pije) ale Skwaruś zawsze pił dużo, niezależnie od tego co dostawał do jedzenia... martwić się? Czy jeśli jedzą dużo mokrych warzyw (w szczególności ogórka) to jest w porządku?

I jeszcze jedno pytanko, czy Bambuś jako bardzo młody prosiaczek (3 tyg.) powinien mieć jakąś specjalną dietę?

2006-05-27, 11:28
tusiatko_1987

zdarzaja sie swinki ktore nie pija, bo wlasnie mokre jedzenie im wystarcza, poidelko powinno byc jednak zawsze w klatce.

jesli maly nie byl przyzwyczajony do warzyw i owocow to dawaj mu po malym kawalku na pierwszy raz i tyle - nic innego specjalnego

malec wazy juz pnad 300 gram?

2006-05-27, 23:21
konrad_gr

))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Nareszcie moge odetchac Starsza swinka zaakceptowala malucha (tak mi sie wydaje) Jedza z jednej miski:) Pija z jednego poidelka, spia w jednym domku. Mala nawet wyrywa z pyszczka straszej trawe )
Sa zawsze ze soba razem. Mala nie odpuszcza starszej na krok.. Biega za nia jak oszalala )

Mam jednak pytanie. Przyzwyczajamy malucha do nas, jednak jedna rzecz nas niepokoi. Gdy tylko dotykamy malucha ten na nas zlowrogo warczy. Za kazdym razem (na tyle sie oswoila ze je z reki). Czy brac ja caly czas? Czy glaskac? A moze dac jej wiecej czasu ?

2006-05-27, 23:39
Świnka Pigi

podobają mi sie 2 swinki podam linka

http://szwedzkakolej.home...ny/sheltie.html

http://szwedzkakolej.home...ny/coronet.html

gdzie kupie takie świnki? wiem że cena nie jest mała ale jestem chętna na takiego prosiaka

2006-05-28, 00:25
chojraczeyna

Ja jestem za "dzika", zeby dac czas maluchowi Swojego Bijou oswajalam na sile: tzn. wyciagalam z klatki i bralam na lozko- z czasem coraz czesciej do mnie przybiegal, wtedy zaczelam brac go na kolana i glaskalam, mimo jego wscieklego oporu. Tak wiec na Twoim miejscu bralabym go jak najczesciej na rece, byle z wyczuciem i umiarem.

2006-05-28, 10:12
Meg

Gratuluję udanego połączena świniaków!! Oby tak dalej...

2006-05-28, 10:36
Kaja99

takiego prosiaka możesz kupić tylko w hodowli np. http://www.pomponcaviary.pl/ albo np. http://pumilo.pl/cavies/coronet.html
Ale uprzedzam, ceny nie są małe. Musisz się liczyć z tym, że treba na takiego malucha troszkę poczekać, ponieważ w dzisiejszych czasach jest coraz większ zainteresowanie rasowymi świnkami. Powodzenia !:)

2006-05-28, 11:20
Alexandra

Musisz szukać w hodowlach , wyslij kilka maili do róznych i czekaj na odpowiedż, moze beda mieli akuat Twoją wymarzoną swinkę ???
Na forum jest kilka dziewczyn mających hodowle , musisz popytać

2006-05-28, 14:09
Madziula20

w pełni rasowe stworzonko znajdziesz tylko w prawdziwej hodowli
aczkolwiek mój Kapiszonek był kupiony w sklepie zoologicznym i jest identyczny jak sheltie...wiec w zasadzie mam shelti
co do ceny świnek...
cena świnki rasowej wcale nie jest taka wysoka...no popatrzcie sami.. w sklepie wyda się (ja za Kapiego dałam 55 zł) około 50-60 zł.... a za świneczkę rodowodową 120 (czasem więcej,ale to i tak nie jest tak drogo)..
Świnka z rodowodem jest droższa,nie dlatego,że papier masę kosztuje...tylko dlatego,że jest to konkretna rasa (konkretny wygląd i charakter) oraz odpowiednie warunki (wychowanie,odkarmienie,miłość)...
aczkolwiek WSZYSTKIE ŚWINKI SĄ DO KOCHANIA

2006-05-28, 15:04
Xenia

Świnka z rodowodem jest droższa,nie dlatego,że papier masę kosztuje...tylko dlatego,że jest to konkretna rasa (konkretny wygląd i charakter) oraz odpowiednie warunki (wychowanie,odkarmienie,miłość)...

Tylko dlatego?
Ja uwazam ,ze wychowanie,odkarmienie i milosc to w przypadku hodowcy
cos normalnego.Oni robia to z pasja ,nie dla pieniedzy.

co do ceny świnek...
cena świnki rasowej wcale nie jest taka wysoka.. za świneczkę rodowodową 120 (czasem więcej,ale to i tak nie jest tak drogo)..


Obilo mi sie o uszy ,ze zdarza sie nawet do 160 zl.
Tak czy siak,twierdzisz ,ze to malo.Ja jednak tak nie sadze.Moim zdaniem to bardzo duzo,zwazywszy na fakt,ze za granica swinki rodowodowe sa tylko ciut wyzsze od tych w sklepie.
Zreszta nie chce mi sie juz ponownie o tym pisac.Nie kazdy sie ze mna w tej kwestii zgadza.

2006-05-28, 16:29
Madziula20

masz praw mieć takie zdanie...
mało w PL hodowli świnek...może dlatego te ceny są takie (no jak dla mnie to nie dużo,ale dla kogoś może być za dużo )....
ale zwróć uwagę...niedawno jak kupowałam świnkę Nalę (dla młodszego rodzeństwa) płaciłam za świnkę 25 zł....a za Kapiszonka płaciłam już 55 zł...a to ponad 2 razy więcej...
qrcze robi sie off topic wracajmy do tematu
z tego co wiem to są dłuuuugie zapisy na świnki rodowodowe

2006-05-29, 22:58
tusiatko_1987

dodam tylko ze moze z czasem sie to zmieni i nie beda tak wysokie ceny za swinke. czasem 50 zl to jest max co ludzie moga dac a co dopiero 2 czy 3 razy wiecej? cieszy mnie fakt ze u mnie w kraju tylko niewiele drozsze sa rasowe i mogla zamieszkac u mnie malutka teddy (btw kupiona w zoologiku, hodowczynie sprzedaja czasem do zoologika by wiecej ludzi moglo sobie pozwolic na swinke i moc dojsc do rasowej.)

2006-05-30, 20:47
Świnka pigi..

Gdzie jest ta stronka z tym podziałem na razy,odmiany itp? po polsku fajnie opisane itp nie moge tego znaleść proszę o linka

2006-05-30, 21:26
Kaja99

http://www.marsvin.prv.pl/ czy chodzi Ci o tę stronke

2006-06-03, 19:16
mariola

ja swoja przywiozlam w pudelku, ktore dostalam w zoologicznym. byla chyba wtedy 3 razy mniejsza od tego pudelka. jechalam pol godziny autobusem i szlam jeszcze piechota 15 minut i nic jej nie bylo, ale pudelko mialam pod kurtka. uwazam ze owiele wygodniej i bezpieczniej jest wiezc zwierzaki w samochodzie.

2006-06-20, 11:45
mariola

mam takie pytanie: czy w czasie kwarantanny świnki mogą się spotykać np. podczas biegania?

2006-06-20, 11:48
Ewa007

Jezeli sa podczas kwarantanny, to nie moga sie spotykac wcale...

2006-06-20, 11:58
Anielka

a jaki jest powód kwarantanny?

2006-06-20, 13:40
mariola

pytam się na przyszlość. jak będę mieć nowe prosiaczki to chciałabym juz wiedzieć.

2006-06-20, 14:03
Anielka

Ja nie stosowałam kwarantanny wogóle. Kupowałam swinki w sprawdzonym sklepie, zdrowe i zadbane. Jak kupowałam Tosię, prawie dwuletnia Sonia nigdy jeszcze nie chorowała, a kupowana była w tym samym zoologiku. Nie widziałam potrzeby kwarantanny.

2006-06-20, 14:06
miśka i ja

chciałbym dla mojej miśki dokupić koleżankę najlepiej rozetkę i tak w granicach do 1 miesiąca i mam do wszystkich prośbe może ktoś ma swoją do sprzedania albo może mi polecić jakiś fajny sklep wszystkim z góry dziękuje

2006-06-20, 14:07
Anielka

A z jakiego jestes miasta? Sklep moge polecic, ale w Warszawie.
Poszukaj w necie, są ogłoszenia o oddaniu świnki, lub sprzedazy, czasem za grosik.

2006-06-20, 14:52
Xenia

Wstyd przyznac ale ja tez nigdy nie robilam kwarantanny.
Jednak zanim wpuszcze swinke do pozostalych- robie jej ekspresowy przeglad.
Sprawdzam przede wszystkim skore,czy nie ma pasozytow i strupow swiadczacych o chorobach skornych.To jest najwazniejsze.

2006-06-20, 14:52
Ewa007

Ja jak kupilam czarnuke tez polaczylam ja od razu z niunia, wygladala na zdrowa i byla zwawa... Dla pwnosci poszlam z nia do weta, poniewaz chcialam wykluczyc ciaze, bo moje slonaczko malo mialo dosc duzy brzuszek... Ake na szczescie wszystko bylo ok i swinki pozostaly razem... Jezeli chcesz byc pewna zdrawia swojej drugiej swinki bedziesz mogla pojsc z nia do weta on sprzawdzi jej stan i bedziesz wiedziec czy kwarantanna jest potrzebna

2006-06-20, 14:58
mariola

dziekuje bardzo :)wizyta u weterynarza po zakupie swinki to podstawa nie ma co sie oszukiwac...

2006-06-20, 17:28
Xenia

Nie chce sie wymadrzac,jednak uwazam,ze lekarz podczas kontroli nowo zakupionej swinki,nie powie mi nic innego niz ja sama widze i moge sobie sprawdzic.
Wystarczy opanowac kilka zasad,nauczyc sie na co zwracac uwage i taka kontrole mozemy sobie sami zrobic juz w sklepie.
Wszystkie powazniejsze choroby,ukryte czy tez wrodzone ujawnia sie z czasem i nawet oko lekarza na pierwszej wizycie ich nie wypatrzy.
Wiem to,bo kiedys tez wlasnie mialam taka zasade,ze chodzilam z nowo kupionymi swinkami do weta.
Robil powierzchowne ogledziny,zajrzal i sprawdzil to co i ja moge sprawdzic po czym kazal przyjsc za jakis czas,bo nowa swinka tak czy siak jest osowiala i zestresowana ,wiec nie wiadomo czy ta osowialosc nalezy przyrownac do jakiejs choroby czy tylko do stresu zwiazanego ze zmiana otoczenia.

2006-06-20, 17:30
miśka i ja

sory zapomniałem o tym powiedzieć jestem z Warszawy

2006-06-20, 22:02
Anielka

Polecam sklep Kakadu w Carrefour Bemowo. Tam kupilam obie moje świnki - zdrowe, zadbane i personel miły. Moje świnki nie chorują. Sonia ma dwa lata, Tosia ok.7 miesięcy. Jeszcze ani razu nie miałam z nimi problemów zdrowotnych. Personel na moje zyczenie kilkakrotnie sprawdzał płeć, aby była taka jak sobie życzę.

2006-06-21, 17:06
ewe

Ja pierwszy raz dokupiłam drugą świnkę i nie byłam z nią u weta. Ale to może dlatego, że mam ją z hodowli. Bo tak, to kto wie, pewnie poszłabym do lekarza z nią, jakby była prosto ze sklepu.
Tym bardziej, że moja Tola ze sklepu była tak zawszawiona, że był strupek na strupku.
Ale Xenia masz rację sami -o tyle o ile -możemy zauważyć, że coś jest nie tak ze świnką a wtedy udać się do weta. Bądź jeśli jest wszystko ok cieszyć się z nowej świneczki.

2006-06-21, 18:23
mariola


Wystarczy opanowac kilka zasad,nauczyc sie na co zwracac uwage i taka kontrole mozemy sobie sami zrobic juz w sklepie.


czyli obejrzeć skóre, nosek, oczy. żeby świnka była ruchliwa. rozpoznac płeć. wydaje mi sie,że teraz już będę potrafić.
czy jest jeszcze coś ważnego o czym nie napisałam?

pracuje więc nie będę mogła obserwować świnki cały dzień, wolałabym żeby wszystko było jak najbardziej w porządku.

2006-06-21, 18:34
finka_01

I pazurrrki, czy nie są do obcięcia.

2006-06-21, 18:47
mariola

moja świnka przy zakupie miała 8 tygodni i krótkie pazurki, jak zaczełam obcinać to dopiero zaczeły rosnąć

2006-06-28, 18:25
melcia

Za 2-3 miesiące u mnie w domu kończy się remont i z zaoszczędzonych 250 złotych chcę zakupić swinkę, klatkie i inne akcesoria ... Mam kilka pytań między innymi:
Czy dobrym pomysłem jest wybprowadzanie czasem swinki na dwór i czy lepiej trzymać ją na rękach czy prowadzić ją na szelkach i smyczy ( wrazie potzreby brać na ręce)??????
Jaka dawke witamin (jakie?), jak często dawać je śwince i w jakiej postaci ??

To tyle ... bardzo chętnie posłucham co powinnam zrobić. ChEtnie tez odpowiem na pytania dotyczące tej sprawy! :mrgreen:

2006-06-28, 18:51
finka_01

Wyprowadzanie świnek na dwór- jak najbardziej, ale pod górą od klatki (prętami) bo to i świnkom wygodniej a i człowiek się nie martwi że mu się wyślizgnie.
Witaminy - przede wszystkim witamina C, do buzi strzykawką bez igły (np. Cebion, moja Lilka wylizuje strzykawkę więc nie ma potrzeby nawet wyjmowania z klatki). Inne witaminki mogą być w pożywieniu.

Tobie proponuję kupić 2 świnki tej samej płci, żeby im było raźniej jak ciebie nie będzie w domu. Jest to przydatne, bo jak ja np. jadę do Białegostoku na cały dzień to nie martwię się że śwince się nudzi, czy jest jej smutno, bo ma towarzycho.

Moje propozycje (jako cały zestaw)
http://www.allegro.pl/ite...ie_gratis_.html
http://www.allegro.pl/ite..._szynszyl_.html
http://www.allegro.pl/ite...zoni_150ml.html
http://www.allegro.pl/ite...nka_morska.html

2006-06-28, 23:08
BAKLO

Wyprowadzanie świnek na dwór- jak najbardziej, ale pod górą od klatki (prętami) bo to i świnkom wygodniej a i człowiek się nie martwi że mu się wyślizgnie.


Dodam tylko, że wyprowadzanie tak, ale nie pod blok w siuski piesków z połowy osiedla. Lepiej poszukać jakiegoś "nieskażonego" miejsca. Oczywiście jeśli mieszkamy w bloku i nie mamy np. własnego ogródka .

2006-06-29, 09:04
melcia

chciałam tylko powiedzieć, że mieszkam w mało ruchliwiej częsci warszawy,mieszkam w domku jedno rodzinnym z ogrodem, niestety mam też psa (mieszanke bigla i wyżła). Co do stawiania tej kladki ... osobiście jestem uprzezona przez koleżanki że świnka bedzie chciała sobie też popiegac w dalszym terenie. Z tąd mój pomysł szelek, które są podobno bardzo wygodne ale wiem że na samym początku lepiej tylko pod klatką w ogrodzie bo jeszcze mnie niebedzie dobrze znac

2006-06-29, 09:33
Anielka

Ja osobiście nie toleruje szelek. To coś zupełnie nienaturalnego, świnka będzie się w tym źle czuła. Nie wyobrażam sobie, abym wsadziła moje świnki w szelki. Jak masz ogródek - zrób im po prostu dużą zagrodę do biegania i wypuść je tam, oczywiście cały czas pilnując . Chyba , że zbudujesz im zagrodę zamykaną od góry.

2006-06-29, 09:50
melcia

Czyli szelki odpadają ... a co myślicie żeby po roku kiedy swinka się już do mnie przyzwyczai i będzie reagować na własne imie to wychodzić z nią na spacerek po miejscach bez psów i samochodów... w miejscach niebezpiecznych żeby ją ostrożnie (uczyłam się jak) na ręce brać ?? Bo moim zdaniem skoro mam psa dość myśliwskiego to świnka ma ochote się rozluźnić na spacerku wolniejszym. Na ogród niebędą miały tyle dostępu poniewaz Kromcia siedzi na ogrodzie prawie wiecznie

2006-06-29, 10:06
Xenia

Jak masz psa mysliwskiego to prawdopodobnie bedzie polowac.Nie widze wiec szansy ny to by wypuszczac swinke lub zostawic ja samopas.Jedyne co mozesz zrobic,to dosyc solidna zagrode na trawie i tyle.
Swinki polecam od razu dwie.
Jesli masz dom a klatke pewnie bedziesz miec wieksza niz do jednego chomika,to uwierz kup od razu dwie.
Wiem. Dwie to juz brzmi inaczej.Wydaje sie juz przesada.
Jednak pomysl,jak czuje sie samotna swinka w obcym ,ludzkim swiecie?
Z kim rozmawia ,do kogo sie tuli podczas snu i z kim sie pobawi?
Ty nigdy nie zastapisz jej towarzysza.Masz swoje sprawy.Kiedys musisz z tego domu wyjsc.
Dwie swinki nie zajmuja wiele wiecej miejsca w klatce,nie jedz wiele wiecej a sa o wiele ,wiele razy szczesliwsze.

Ja przedwczoraj kupilam malego samca,dla kolezanki.
Zostal odlaczony od grupy kolegow.
U mnie jest sam zanim go jej dowioze.
Nie wychodzi od tamtego czasu.Jest przerazony.Nie cieszy sie i panicznie sie boi.On sie naprawde meczy.Przykro mi na niego patrzec ,bo on musi teraz przezywac straszny koszmar.
Pomysl wiec o tym.Postaraj sie domyslic co ta samotna swinka czuje.
Najlepiej kupic dwie tej samej plci.A wtedy dopiero zobaczysz jakie swinki sa radosne i fajne.
Prosze ,choc sie nad tym zastanow.

2006-06-29, 11:40
Ewa007

Moja Sonia też jest wyżłem i nigdy nie pozwolila bym na jej spotkanie ze swinka, raz sie tylko spotkaly i Sonka dziwnie sie oblizywala...
Popieram Xenie, dwie swinki czuja sie o wiele lepiej.. Wiem, bo ja sama kupilam najpierw jednego prosiaczka, po miesiacu dokupilam czarnulke i drugi prosiaczek oswoil sie duzo szybciej.. Jak mialam jedna swinke moj chlopak wyjechal a ja poszlam na uczelnie i niunia zostala na calutki dzien sama to zrobila przemeblowanie w klatce... Domek przewrocila, miski tez i siedziala pod siankiem schowana biedulka wtedy stwierdzilam ze musze dokupic druga swinke... Dotarlo do mnie ze jest samotna... Teraz gdy zostaja same nie ma zadnego problemu...

2006-06-29, 12:03
melcia

Wiem, ze najlepiej dwie świnki, ale nie ma jak u mnie 2 świnek ... To sie tak mówi, że to niewiele więcej roboty ale ja niemam na to miejsca ... pozatym połowa mojej klasy ma świnki morskie więc taka samotna niebądzie. a a propos psa to pies może i myśliwski i świnka może się bać to pies uciaka mój przed kotem 8) :D Pozatym rodzice zgodza się na 2 świnke dopiero po kilku mięsiacach od zakupu 1 ... moze nawet dopiero po pół roku ;(

2006-06-29, 12:30
finka_01

Ale 2 świnki to naprawde nie jest większy kłopot. Ja się mieszczę w 80 metrach w 4 osoby, 2 koty i 2 świnki no i rybki. Czy jedna czy dwie świnki to żadna różnoca, oprócz tego, że w klatce jest bardzo radośnie.

2006-06-30, 16:56
AniaM

Powiem ci, że wcale się tak nie mówi, tylko tak jest. Zawsze miałam tylko jedną świnkę ze względu na rodziców. Teraz jestem na swoim i najpierw miałam dwie ale teraz już cztery. Może przy 4 jest więcej roboty, ale przy dwóch na pewno nie. Jeśli rodzice się nie zgodzą od razu to możesz kupić po kilku miesiącach, choć lepiej byłoby naprawdę od razu. Przemyśl to i przedyskutuj z rodzicami. Powiem ci, że świnki samotne zachowują się zupełnie inaczej niż te żyjące w grupie. I zdecydowanie jest to zmiana na korzyść. W "stadzie" zachowują sie tak pociesznie, że nawet mój mąż, który nigdy w zachwyt nad świnkami nie wpadał, teraz potrafi siedzieć i gapić się na nie, jak szaleją.

2006-07-01, 21:56
jolcia1301

Witam została mi klatka po mojej nie dawno pożegnanej Zuzi ma ona wymiary 60x35.
W związku z tym iż planujemy zakup po wakacjach ale tym razem dwóch panieniek zeby się nie nudziły moje pytanie brzmi czy takich wymiarów klatka wystarczy czy musze sie postarac o większą.

Pozdrawiam
Jola

2006-07-02, 09:08
Anielka

Ja miałam klatkę podobnej wielkości, bez pięterka i powiem szczerze, że nie były to komfortowe warunki. Jeśli zamontujesz świnkom pięterko i dodatkowo będą często wypuszczane na wybieg - jakoś ujdzie. Na początek, jak świnki będą malutkie, moga miec tę klatkę. Później sama zobaczysz, że ledwo się w niej obracają i wtedy zdecydujesz. Bardzo dobrze robisz, decydując się na dwie świnki ( super, ze decydujesz się na kupno tej samej płci, aby niepotrzebnie nie rozmnażać). Ja też mam dwie samiczki i uwierz mi - sama radosc, obserwowac ich przyjaźń, i niekiedy kłótnie.
Pozdrawiam.

2006-07-02, 09:17
tusiatko_1987

wiadomo ze nie zawsze od rauz stac nas na klatke 100 cm, jednak z czasem polecam taka

2006-07-02, 10:47
melcia

wiadomo ze nie zawsze od rauz stac nas na klatke 100 cm, jednak z czasem polecam taka



zgadzam się w 100% !! Moja koleżanka miała 2 świnki w klatce 60X40 i jakoś im to wystarczyło, ale większa klatka zawsze lepsza

2006-07-02, 11:25
tusiatko_1987

ja mialam dwie w 70 ale widze teraz ze nie ma to jak 100 cm na dwie swinki.

2006-07-05, 14:23
Kasia

ja mam dwa samczyki już dośc podrośnięte ale w przyszłym tygodniu otrzymam jeszcze 2 od Pani która też chce je wydać bo nie ma dla nich zbytnio czasu.Dla mojej dwójki mam już metrową klatkę ale dla następnej otzrzymam narazie tą plastikową typ podobny do Diuna czy jakoś tam więc będę musiała kupić pewnie jeszcze jedną nową bo w takiej to zwierzątka męczą się niestety..
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8dff83f9f2e883be]
[/URL]

2006-07-05, 14:34
Kasia

mama pytanie też w tym temacie:mam 2 świnki obydwa samce i teraz możliwe że przybędzie do mnie jeszcze dwójka roczna i też samce..czy można trzymać tyle świnek w domu i pewnie będę musiała trzymać je w dwóch różnych klatkach rozumiem?tu dwójka i tam dwójka? ile maksymalnie świnek ktoś miał w domu.. boj ę się że mogę przezadzić ale na 4 już się zatrzymam-mam swój pokój i nikomu one nie przeszkadzają a na wakacje wyjeżdżam max. na 3 dni i wtedy karmi je moja babcia..czy ktoś ma doświadczenia z trzymaniem tylu świnek w domu?

[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8dff83f9f2e883be]
[/URL][/img]

2006-07-05, 14:37
tusiatko_1987

ja mam w jednej klatce 3 swinki (klatka 120 cm) i w jednej parke (100 cm, parka ale pan kastratem). stado swinek moze skladac sie z jednego samca i wielu samic albo samych samcow! wiec jesli na pewno to 4 panow to nie ma obaw i trzymaj je razem

2006-07-05, 14:44
Kasia

o dobrze by było gdyby były razem-napewno 4 samczyki.2 przyjadą do mnie ze swoją właścicielką z Wrocławia w przyszłym tygodniu bo akurat będzie w Poznaniu i mi je przywiezie.mam nadzi8eje że się przyzwyczają do siebie.zobzcymy.moja rodzina popuka się w głowę ale my wiemy jaką uciechę dają świnki i za bardzo nie zwracamy na to uwagi

2006-07-05, 14:47
tusiatko_1987

mysle ze klatka 120 bylaby tym min. dla 4 swinek

2006-07-06, 09:34
gaber

a mój prosiak (2,5 roku, samiec, nie kastrowany) nic nie powinnien zrobić jeżeli dokupiłabym drugiego samca (tylko że maleństwo)?

Goguś ma bardzo spokojny charakter, z odwagą u niego krucho... ... zdecydowanie woli być uległy niż dominujący, a co do walki o terytorium - królikowi ustąpił . Jest dość mały - waży max. 1 kg.

2006-07-06, 09:37
mantra

co do poprzedniej wypowiedzi: u mnie też mój chłopak nie był jakoś strasznie za świnkami, a dzisiaj? może ich nie uwielbia, ale jest im bardzo życzliwy

2006-07-06, 16:20
ewe

Będzie się tylko cieszył z towarzystwa .
A Ty będziesz miała o jedną świnkę więcej do kochania .

2006-07-07, 21:21
melcia

Oto kilka pytań odemnie, z mojej okropnej ciekawości

1. Jak świnki reagują na muzyke?
2. Jak często świnkom powinno się zmieniać ściułke, ale błagam nie dawajcie odpowiedzi typu " trzeba zaobserwować jak często świnka się wypróżnia ..."
3. Czy kiedy będe pierwszy raz brać świnke na ręce to może mnie ona ugryżc?
4. Jak jest uniwersalna zabawa ze świnką??
5, Takie juz troche od czapy, ale jak wam się podoba moja sygna i avek?? ale szczeze
Tylko proszę żebyście sie rozpisali bo to dla mnie bardzo wazne!!

2006-07-07, 21:36
Anielka

Świnki bardzo różnie reagują na dźwięki, moje np. gulgoczą, jak coć stuka lub brzęczy. Nie zauważyłam u nich fascynacji muzyką.

Nie musisz obserwowac, jak świnka się wypróżnia. Na pewno zauważysz, że ściółka jest brudna. Jesli nie zauwazysz, to z pewnością poczujesz.

Czy Ty masz już świnkę, czy nie? Chyba tak, więc jeszcze wogóle jej nie brałas? Nie powinna ugryźć, choć oczywiście zdażają się różne świnki.

Nie ma uniwersalnej zabawy. Każda lubi co innego. Uniwersalne jest natomiast głaskanie, przytulanie i rozmawianie ze świnką - każda to bardzo lubi.

2006-07-08, 10:42
Tygrysek

1. Moje prosiaki reagują różnie w zależności od tego czego słucham, kiedy czegoś spokojnego - nie reagują, przy mocniejszej i szybszej muzyce (np. punku lub elektronice) brykają po kalatce, tak jak podczas spacerków po pokoju i kwikają. Może próbują tańczyć?

2. Tu w 100 % zgadzam się z Anielką, sprząta się jak robi się brudno Ja np. co dziennie lub co drugi dzień zabieram świnkom brudną ściółkę z kącika w którym się załatwiają, a całość wymieniam i myję klatkę co kilka tygodni.

3. Za pierwszym razem świnka jest zazwyczej przerażona i prawie wogóle się nie rusza tylko siedzi w jednym miejscu. Po kilku minutach może jednak spróbować ucieczki lub puścić w ruch ząbki, ale to rzadko się zdaża.

4. Najlepiej to świnka bawi się...z drugą świnką Głaskanie i pieszczoty inne świnki lubią, drugie nie specjalnie, zależy od charakteru. Moje prosiaki najbardziej lubią zabawę, "my ślicznie pokwikamy a ty idź do lodówki i przynieś nam coś dobrego"

5. Podoba mi się i jedno i drugie

2006-07-08, 11:05
melcia

Moje prosiaki najbardziej lubią zabawę, "my ślicznie pokwikamy a ty idź do lodówki i przynieś nam coś dobrego"




Fajny tekst i dziekuje bardzo za wszystkie odpowiedzi cgętnie jeszcze usłysze kilka propozycji :*

2006-07-08, 11:50
Kaja99

- Jak słucham muzyki to zawsze wynoszę moją świnkę. Niezależnie od tego czy to jej się podoba czy nie ponieważ wole nie ryzykować, po co ma sie niepotrzebnie bać (oczywiście jak słucham trochę głośniej muzyki niż zwykle) na dźwięki typu : stukot kluczy czy monet reaguje gulgocząc bądź grycząc. To znaczy, że jej się nie podoba. Dlatego też, wynoszę świnkę jak słucham muzyki bo w różnych utworach mogą występować bardzo podobne dźwięki które mogą się niespodobać śwince.

- Ja swojej Prosi zmieniam ściółkę średnio raz na 5 dni (w zależności jak ma brudno, czasami muszę częściej zmieniać, a czasami o killka dni żadziej, tylko to żadziej raczej mało często się zdarza ) Może się wydawać, że moja świnka ma ściółkę niezmienianą dość długo, ale dzieję się tak tylko dlatego że jako podłoże dla niej w klatce stosuje granulat (tak jakby sprasowane trociny) Chłoną szybko mocz i nie wydzielają az tak nieprzyjemnego zapachu jak ubrudzone przez świnkę trociny. Wiąże się to wszystko z tym, że ściółkę możesz wymieniać nieco żadziej. Jednak są tego plusy i minusy, wiąże się to z wyższymi kosztami, które możesz odczuć kiedy posiadasz dużą klatkę ( Mi na klatkę 75x35 7-litrowa torba granulatu starcza na dwie zmiany ściółki). Ale pomiomo tego bardzo polecam !!! Mało tego że nie czuć nieprzyjemnego zapachu, ale świnka radośnie biegając po klatce nie wysypuje jej zawartości

- Jak odrazu weźmiesz prosiaczka na ręce to może się zdarzyć taka sytuacja, że zwerzątko Cię ugryzie, gdyż może się czuć zakłopotane w takiej sytuacji. Powinnaś najpierw ją ze sobą "oswoić". Ja polecam taki sposób. Tzn. Bardzo dużo ją głaskać w klatce (ale na początku nie podnosić !) żeby świnka kojarzyła spotkanie z Tobą jako rzecz przyjemna. Następnie, mniej przez cały czas otwartą klatkę aby świnka sama mogła zdecydować kiedy ma zwiedzić teren. Świnka odrazu nie wyjdzie Ci z klatki ponieważ przez kilka dni mui dokładnie zaobsarwować i zapamiętać każdy element w pokoju. Kiedy to już zrobi powinna poczuć się pewniej i robić odważniejsze ruchy i w końcu opuścić klatkę. Z początku będzie siedzieć nieruchomo w klatce schowana pod sianem z oczami wybałuszonymi na wszystkie strony ale jak wcześniej mówiłam kiedy będziesz ją dużo głaskać i pozostawisz jej otwarte drzwiczki od klatki. To powinno być wszystko ok. Zobaczysz, jak już zacznie sie rozkładać na sianku ( a nie siedzieć skulona pod nim) to wszystko jest ok i możesz ją śmiało wyjąć. Z początku może troszkę uciekać, ale to normalne, bo nie jest przyzwyzcajonapoprostu do nowej sytuacji. Ale na pewno będzie się czuć kilkaroć razy lepiej jak opuści na jakiś czas klatkę na znanym już terytorium niż jako wyjęta spłoszona świnka.

- Osobiście uważam, że świnka najbardziej uwielbia: pieszczoty, pogawędki , no i oczywiście wybieganie się po pokoju lub trawce
Ale najbardziej ucieszyło by świnkę zabawa z kolejna towarzyszką. (najlepiej tej samej płci, aby nie było po drodze jakiejś niespodzinki )

Awatar masz śliczny, oczywiście związany ze świnkami !

P.S.
Sorry jak się za bardzo rozpisałam, ale wybierzesz z tego tekstu rzeczy które bedą Ci najbardziej potrzebne

2006-07-17, 13:41
marmonka

Witam.
Mam pytanie dotyczace klatki i akwarium.Bo niedlugo zostane szczesliwa posiadaczka swinki,ale niestety nie mam klatki:(a raczej funduszy na nia.Ale w najblizszych 2 miesiach mam zamiar ja zakupic.Ale posiadam akwarium,tylko ze ono ma doslownie 20cm szerokosci:(i mam pytanie czy taka mloda swinka moglaby w nim pomieszkac z 2 miesiace?Bo potem jak urosnie to wiem ze nie ma na to szans.

Z gory dziekuje za odpowiedz:)

2006-07-17, 13:49
finka_01

A nie lepiej zainwestować 50zł w klatke używaną, bo w akwarium świnka będzie się męczyć?

2006-07-17, 14:22
marmonka

Nie mam mozliwosci kupna.A mloda swinka nie jest taka duza na poczatku,czyz nie?I dlugo tam nie pomieszka.

2006-07-17, 14:27
Nikita

Poczekaj i od razu trzymaj świnkę w klatce, bez żadnych przejściowych mieszkanek.
To według mnie najlepsze wyjście.

2006-07-17, 15:48
Raff

no nie. Już raz była afera związana z klatką a akwarium wynikło z niej cos takiego:
Akwaria mogą przez jakiś czas zastępowac klatkę, ale ona jest raczej lepsza.

2006-07-17, 15:59
tusiatko_1987

w akwarium to jak w solarium :/ klatki naprawde na allegro czy z ogloszen nie sa drogie. a zadnego zwierzaka nie wolno kupowac jak sie nie ma dla niego odpowiedniego miejsca

2006-07-17, 16:42
Kamil ck

Ja myśle tak samo jak przedmówcy. Wstrzymaj się te dwa miesiące i kup swinkę razem z klatką. W takim akwarium jakie opisałas świnka bedzie miala nawet trudność z obróceniem się.

2006-07-17, 17:00
lidzia

Uważam to samo co przemówcy, ale dodam jeszcze,że jeżeli chcesz odpowiedzialnie chodować świnki to minimum dwie! Przy kupnie radzę tylko kilka razy sprawdzić czy napewno są tej samej płci, albo poprosic kogoś kto juz miał świnke o pomoc, bo często sprzedawcy się myla.

2006-07-17, 18:43
Raff

Jesli jednak zamierzasz na razie posadzic swinkę w akwarium, co nie jest przestępstwem na karę śmierci (choc niektórzy użytkownicy myślą inaczej:P) to nie na dłużej niż miesiąc, i nie na parapecie bo się ugotuje.

2006-07-17, 21:24
lidzia

Jesli jednak zamierzasz na razie posadzic swinkę w akwarium, co nie jest przestępstwem na karę śmierci (choc niektórzy użytkownicy myślą inaczej:P) to nie na dłużej niż miesiąc, i nie na parapecie bo się ugotuje.



Nie rozumiem twoich rad...
Jeżeli kogos nie stac na klatkę i zapewnienie prawdziwych warunków, to tymbardziej nie będzie go stać na utrzymanie świnki, które w okresie zimowym wychodzi jak utrzymanie psa!

Jeżeli faktycznie świnka musi trafic do ciebie przed kupnem klatki to ja radziłabym ci zrobic ją sama. To napewno lepsze rozwiązanie niż małe akwarium.

2006-07-17, 21:39
Raff

ale ona wcale nie pisze że jej nie stac... wiem wiem, "nie mam możliwości" = "nie mam kasy" ale nie zawsze. Jakiś czas można trzymac swinkę w w akwarium, ale na dłuższą metę to naprawdę lepsza jest klatka i tu się zgadzam.

2006-07-17, 21:40
marmonka

No to jak tak radzicie to sie powstrzymam z kupnem swinki.A propo dwoch to nie moge miec,poniewaz mam za malo miejsca w domu:(a po drugie to bede ja miala pierwszy raz,wiec nie mam zadnego doswiadczenia zeby odrazu kupowac 2.

PS. jak nie moge kupic klatki to nie znaczy ze jestem "biedna".Po prostu nie mam teraz jak i tyle

2006-07-17, 21:42
Raff

mozesz się wstrzymac, świnka będzie ci wdzięczna szczególnie że upały

2006-07-17, 21:44
tusiatko_1987

ale do 2 nie trzeba niewiadomo ile miejsca.. po za tym dwie zyja lepiej i nie potrzeba tu wiecej doswiadczenia

2006-07-17, 21:46
Raff

nawet mniej! 2 swinki same o siebie dbaja, ale podnoszą wydatki...

2006-07-17, 21:51
marmonka

No tak.Ale i tak jakos sie boje odrazu dwie.Wiec troszke odczekam:)

2006-07-17, 21:52
tusiatko_1987

tylko ze im pozniej tym czasami gorzej sie swinki przyzwyczajaja. zapamietaj ze swinki musza byc dwie tej samej plci zeby bylo im dobrze. latwiej i szybciej sie oswajaja z ludzmi jak sa po dwie. to tyle..

2006-07-17, 21:56
marmonka

Wiem ze tej samej plci.I u mnie w domu zawsze ktos jest,wiec tej jednej swince tak smutno nie bedzie.Tak mysle:P

2006-07-17, 21:59
tusiatko_1987

oj.. nie rozumiesz ze czlowiek nie zastapi swince towarzystwa smutno ze nie chcesz by Twoja swinka byla szczesliwa..

2006-07-17, 22:07
marmonka

Chce zeby byla szczesliwa,chociaz nawet jej jeszcze nie posiadam.Zreszta bedzie miala towarzysza,tylko po jakims czasie,bo teraz sobie nie wyobrazam miec 2 swinki.

2006-07-17, 22:08
tusiatko_1987

a co jest przeszkoda?

2006-07-17, 22:10
Raff

A jeśli ona nie ma możliwości kupna 2 świnki? spójrzmy na to z innej strony:

Jestem początkujący. Boję się 2 świnek naraz. Nie wiem czy sobie poradzę. Mama i tak mi nie pozwala, więc nieważne.
smutno ze nie chcesz by Twoja swinka byla szczesliwa

myśle że jednak chce . Jeśli już jest na tyle wrażliwa (zakładam że okrutnicy tu nie wchodzą) żeby pisac na tym forum to znak że będzie kochac swoje zwierzę. ale nie ma po prostu możliwosci kupna 2. To trudno. Lepsza 1 uwolniona od sklepu niż 0.

2006-07-17, 22:21
marmonka

Przeszkoda jest wlasnie to co wymienial kolega wyyyyzej:P
I propo tych okrutnikow to i tak czuje sie jak kanibal:)

2006-07-17, 22:35
Kamil ck

Zrobisz jak mozesz, ale powinnaś się zastanowić poważnie nad druga świnkę w najblizszej przyszłości.

2006-07-17, 23:25
lidzia

na temat trzymania świnek pojedynczo na forum było juz bardzo dużo mówione. Wiele forumowiczów ma emblematy z akcja aby nie trzymać świnek pojedyńczo. Podoba mi się u ciebie to,ze przed kupnem zwierzątka tu zajrzałaś i chciałaś się więcej dowiedzieć. Spróbuj jednak więcej poczytać, te forum to naprawde skarbnica praktycznej wiedzy. Zrozumiesz wtedy dlaczego Tusia wspomniała o tym ,ze twoja świnka sama byłaby nieszczęśliwa.
Przyznam ci się ,ze kiedy ludzie upieraja się przy trzymaniu jednej swinki, to aż mnie coś ściska. Dziwie sie ,że sprzedawcy nie informują klientów ,ze są to zwierzęta żyjące w grupie i nie mozna ich rozdzielać. Ja mam porównanie jak zachowuja się świnki trzymane razem a jak pojedynczo. Jeszcze jako mała dziewczynka dostałam już starszą świnkę z instytutu zywienia. nigdy z jej pyszczka nie słyszałam tylu dźwięków ,co słysze jak 'gadają ' ze soba moje trzy swinki. Po za tym świnka sama w klatce nigdy nie będzie się tyle ruszać , jak w towarzystwie.
Jeśli chodzi o utrzymanie , to druga świnka nie jest wcale specjalnie większym wydatkiem - wiórki ,siano kupujesz w tej samej ilości co dla jednej.
Pamiętaj ,ze jak bys nie opiekowała się swoją świnką i bawiła się z nią codziennie ,to nigdy nie zastąpi jej to 24 godzinnego towarzystwa drugiej swinki.
Mam nadzieje ,że przemyslisz jeszcze swoja decyzje . wystarczy wczuć się wsytuacje świnki ,która trafia do obcego domu sama...

2006-07-18, 05:13
tusiatko_1987

ja tez mam porownanie jednej samej swinki i 5 swinek

2006-07-18, 06:59
CHOCO (czoko)

Moja Choco niestety nie toleruje towarzystwa innych świnek jest u syna w pokoju
Wszelkie próby nawiązania kontaktów z innymi prośkami kończą się jej paniką i rozdygotaniem Ona jako jedyna nie chce mieć nic wspólnego z resztą domowników(zwierząt). Tylko psa akceptuje....
Pozostałe mieszkając wspólnie doskonale sie dogadują chociaż wiadomo są zgrzyty .
Ona była dość długo u nas sama i po prostu uwielbia skupiać na sobie i tylko sobie naszą uwagę A w z innymi już byśmy nie byli wyłącznie jej. Także ona jest typem samotnika .....
Powiem szczerze że mnie przez głowę nie przeszło przy zakupie 1 swinki zakup drugiej . I myślę że że świnka też u mnie byłaby 1 szczęsliwa

2006-07-18, 13:52
Kredka

Jeżeli kogos nie stac na klatkę i zapewnienie prawdziwych warunków, to tymbardziej nie będzie go stać na utrzymanie świnki, które w okresie zimowym wychodzi jak utrzymanie psa!



Napewno utrzymanie psa jest droższe. jeśli ktoś mieszka na wsi, to może sam przecież suszyć siano na zime, zasadzić kukurydze, marchewki, a trociny można załatwić od stolarza. I według mnie to nie jest duży problem jeśli poświęci się troche wolnego czasu przez lato. [/code]

2006-07-18, 13:57
lidzia


Powiem szczerze że mnie przez głowę nie przeszło przy zakupie 1 swinki zakup drugiej . I myślę że że świnka też u mnie byłaby 1 szczęsliwa


Nie chce się spierac na temat odczucia szczęscia przez twoja swinkę, prawdopodobnie to wy jesteście dla niej jej 'stadkiem'...
Ale chyba mi przyznasz rację,że świnka jest pozbawiona wtedy warunków ,chociaz troche przybliżonych do jej naturalnych. Taka świnka poprostu się nudzi.
Trochę mnie zdziwiła twoja wypowiedź, szczególnie ,ze jak rozumiem prowadzisz hodowle świnek... Dlatego nasunęło mi się pytanie- sprzedajesz swoje swinki osobno?

2006-07-18, 14:08
marmonka

Hm,co do psow to mam dwa i raczej wygladaja na zadowolonych z zycia:)
A nad druga swinka pomyslalabym troszke pozniej,bo jak wspominalam to nie wyobrazam sobie wizji posiadania dwoch naraz.I wiem ze koszty wcale nie beda wieksze itp.ale po prostu sie boje.

2006-07-18, 14:18
lidzia

nie wyobrazam sobie wizji posiadania dwoch naraz.I wiem ze koszty wcale nie beda wieksze itp.ale po prostu sie boje.


Nierozumiem ,czego się boisz? Ja bałabym się raczej o to jak będzie się czuł swinka sama.
Widze ,ze ciężko cię przekonać... I tak zrobisz co bedziesz uważała za lepsze, chciałabym ci tylko przytoczyć przykład może troche z innej beczki ale dający do myślenia - konie, które są zwierzetami stadnymi, tak samo jak swinki zyjącymi w grupie bardzo żle znoszą samotność. Taki koń często męczy się z tzw. "choroba sierocą" przestepuje z nogi na nogę, czego nastepstwem są problemy z chodzeniem...

Ciągle jeszcze licze na to ,ze zmienisz zdanie

2006-07-18, 14:36
marmonka

No ale przeciez to zaledwie 2-3 miesiace poki zakupilabym nastepna.Czy to tak bardzo odbije sie na jej psychice?Czy moze potem tej "nowej" nie zaakceptuje?
I wogole to jak mam robic z tym akwarium?Bo juz mi wogole wsio zamieszaliscie:)

2006-07-18, 14:53
lidzia

te akwarium które masz (20 cm?) jest poprsostu za małe. można zrobić samemu naprawdę super lokum dlaswinki, poszukaj pprzykady na formum.
Jasne ,że nic sie strasznego nie stanie jak dokupisz drugą świnkę po jakimś czasie, ale nasuwa się pytanie po co, jak mozna od razu. Napewno łatwiej będzie im się do siebie przyzwyczaic jeśli obie trafią na neutralne terytorium. Jesli dokupisz później, klatka będzie terytorium tej pierwszej świnki i możliwe , ze będą wtedy spory między swinkami. Tak to jest ,że któraś musi przewodniczyć:)
Ja osobiście radziłabm ci zaadoptowac świnke od kogos kto oddaje np maluchy. Świnki sprzedawane w sklepach częto są słabej kondycji, z pasozytami...

2006-07-18, 15:23
marmonka

No ale taka klatka to wymaga troche pracy,a ja za dobrym budowniczym to nie jestem:)
A kupno obu swinek-przekonaliscie mnie,pomysle nad tym.Zreszta jutro nie kupuje wiec mam jeszcze czas na przemyslenia.
I niestety nie znam nikogo kto by mial hodowle:(myslalam nad tym,ale nie przyszlo mi do glowy zadne tego rozwiazanie.Wiec raczej jestem skazana na sklep:(

2006-07-18, 15:25
tusiatko_1987

skad jestes?

2006-07-18, 15:40
melcia

Hejka. Wczoraj rozmawiałam z moją przyjaciółką (posiadaczką świnki) o tym na co powinnam się przygotować
Usłaszałam 2 rzeczy, o których wczesniej niesłyszałam.
1) Że jak Dziunia (świnka Oli) ma ruję to zostawia po sobie białe ślady na domku?? Serio??
2) Podobno świnki morskie linieją cały rok. To też jest prawda??

Blagam o odpowiedz

2006-07-18, 15:48
marmonka

Z Bialegostoku jestem.

2006-07-18, 15:54
tusiatko_1987

no to poszukam zaraz cos dla Ciebie, szukaj tez na allegro

2006-07-18, 16:09
marmonka

Dziekowac:)jak cos znajdziesz to bede ci wdzieczna.A propo allegro to juz patrzylam i za bardzo nic nie wyszukalam.

2006-07-18, 16:21
Molly

Z Bialegostoku jestem.



wow pierwsza osoba która jest Białostoczanką tak jak ja Jesteś z Piasta ??

2006-07-18, 17:03
marmonka

Hm,jestem ze Starosielc.Takiej puszczy:)

2006-07-18, 17:28
Molly

Hm,jestem ze Starosielc.Takiej puszczy:)



a już myślałam że gdzieś prz centrum tak jak ja

2006-07-18, 18:54
KaRoLa55

Były tutaj założone tematy o własnoręcznie wykonanych klatkach, może warto by je przejrzać i samemu wykonać? Zawsze można połączyć zrobioną klatkę z akwarium i świnka będzie miała więcej miejsca. Przejrzyj te tematy i pomyśl może uda ci się coś zrobić?

2006-07-18, 22:14
finka_01

No z tymi białymi śladami to raczej prawda, to taka wydzielina, u mojej poprzedniej świnki, Melci ( ), takowa występowała. Niestety też lnieją, ale ja mam na to sposób - w Ikei (7zł) lub H&M (4,90zł) są odkłaczacze do ubrań, i po trzymaniu świnki właśnie tym sie pozbywam sierści.

2006-07-18, 22:20
marmonka

Hm,moze i racja.Sprobuje sobie znalezc jakas prymitywnie prosta:)

2006-07-20, 00:17
olala

hej bo tak czytam te wasze posty moim zdaniem śwince nic sie niestanie jeżeli bedzie sama wystarczy ze sie poświęci jej dużo uwagi i samemu zapewni towarzystwo. Moja Oka była przez niecaly rok sama i jakoś to przeżyla bez żadnego uszczerbku na psychice czy zdrowiu, teraz dokupilam drugą bo byla okazja noi jak narazie jest spoko dogadują sie, niebyło zadnego gryzienia czy walk powąchaly sie i tak zostały razem chodzi jedna za drugą widać ze sie lubią. Jeszcze coś ktoś tu napisał ze utrzymanie świnki jest tak samo kosztowne jak utrzymanie psa, niewiem ale chyba w takim razie ta osoba niemiala nigdy psa ja mam 3 psy jednego małego wielkości kota i zapewniamutrzymanie jego kosztuje mnie 10 razy tyle co utrzymanie świnek a nie odmawiam im niczego niewspomne ile mnie kosztuje utrzymanie pozostalych psów. A co do akwarium twierdze ze klatka jest o wiele lepsza ale w ostatecznosci akwarium niejest takie zła zależy gdzie zostanie ustawione noi jak cześto jesr ściułka zmieniana bo w klatce moz na zadziej niż w akwarium.

2006-07-20, 10:27
Tupsia

hej bo tak czytam te wasze posty moim zdaniem śwince nic sie niestanie jeżeli bedzie sama wystarczy ze sie poświęci jej dużo uwagi i samemu zapewni towarzystwo.


Tak ale śwince nie zapewnisz towarzystwa 24h

2006-07-20, 12:01
marmonka

Co do mnie to jednak poczekam na klatke,albo wymysle co innego;]
a jeszcze cos:czy moge przenosic np.z pokoju do pokoju klatke ze swinka?Czy ja to drazni?Czy cus?

2006-07-20, 12:08
AniaM

Posłuchaj olala, nie chodzi o to, żeby się nic śwince nie stało ale żeby była szczęśliwa. Człowiekowi, żyjącemu samotnie (bez bliskich) w jakimś baraku czy przytułku też się nic nie stanie, ale nie o to chodzi. Tu na forum wybieramy rozwiązania najlepsze dla świnek a nie tylko takie, żeby świnka mogła przeżyć. Długi czas trzymałam świnki samotnie (rodzice się nie zgadzali na więcej), potem kupiłam dwie świnki (już na swoim) i mogę z czystym sercem powiedzieć, że razem były dużo szczęśliwsze. Wcześniej nie znałam wielu ich zachowań, nie były takie żywe i wesołe jak w grupie. Oczywiście to nie jest tak, że ktoś, kto trzyma świnkę samą wyrządza jej wielką krzywdę. Czasem ludzie nie mają możliwości trzymać więcej świnek (ktoś takie decyzje podejmuje za nich) i ja to rozumiem. Ale są w dalszym ciągu ludzie, którzy mogą a z jakichś względów nie chcą kupić drugiej świnki i tego już nie rozumiem. I zadaniem forumowiczów jest uświadomić takim ludziom ich błąd.

2006-07-20, 14:57
Kredka

Raczej nei powinnaś przenosić klatki z pokoju do pokoju. Jest to dla niej wielki stres, znów sieznaleść w innym miejscu.

2006-07-20, 17:03
olala

ok wiadomo ale chyba niema takiego zwierzęcia któremu da rady tyle czasu poświęcić wiadomo lepiej czują sie we dwie ale jak jest jedna też jej sie nic złego niedzieje dużo ludzi tak ma świnki i niewydaja mi sie one nieszczęśliwe

2006-07-20, 17:19
Nikita

Lepiej klatki nie przenosić, chyba, że np. na sprzątanie lub coś podobnego, bo wtedy hałas może być dla świni gorszy, niż zmiana otoczenia.

2006-07-20, 17:26
olala

AniuM ja sie z tobą zgadzam też uwarzam ze lepiej dla świnki żeby byly dwie dlatego dokupiłam mojej i widze że calkiem sie inaczej zachowuje moja stara świnka brykają razem bawią sie i obserwacja jest owiele ciekawsza widać ze owiele lepiej jej jak ma towarzystwo ale jak byla sama też potrfila sie bawić moze mniej ale brykala sobie albo mnie zaczepiała zeby ja głąskać teraz już tak niejest woli towarzystwo drugiej swinki niż moje

2006-07-20, 19:55
KaRoLa55

AniuM ja sie z tobą zgadzam też uwarzam ze lepiej dla świnki żeby byly dwie dlatego dokupiłam mojej i widze że calkiem sie inaczej zachowuje moja stara świnka brykają razem bawią sie i obserwacja jest owiele ciekawsza widać ze owiele lepiej jej jak ma towarzystwo ale jak byla sama też potrfila sie bawić moze mniej ale brykala sobie albo mnie zaczepiała zeby ja głąskać teraz już tak niejest woli towarzystwo drugiej swinki niż moje


Zgadzam się z Tobą, ale gdyby świnka była sama to tylko byłyby pozory że jest szczęśliwa... fakt że byłaby do ciebie bardziej przywiązana, ale w tym by była większa radość Twoja niż jej. Świnka mając towarzyszkę czy towarzysza będzie spędziała z nią całe dnie i noce dzięki czemu zawsze bedą mogły się do siebie przytulić i porozmawiać... Ja miałam kiedyś świnkę tylko jedną. Była kochana bo byłyśmy bardzo zżyte no i niestety potem zmarła Kupiłam drugą i znalazłam to forum... wtedy dowiedziałam się że świnki powinny być dwie a nie pojedynczo....
Wszyscy mi tłumaczyli że jeżeli zależy mi na szczęściu świnki bardziej niż na moim to powinnam kupić drugą. No i kupiłam... dziś jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch cudownych prosiaków i nie żałuje tego bo teraz wiem jaką krzywdę wyrządziłam Filipkowi że był sam...

2006-07-21, 09:11
lidzia

hej bo tak czytam te wasze posty moim zdaniem śwince nic sie niestanie jeżeli bedzie sama wystarczy ze sie poświęci jej dużo uwagi i samemu zapewni towarzystwo. Moja Oka była przez niecaly rok sama i jakoś to przeżyla bez żadnego uszczerbku na psychice czy zdrowiu, teraz dokupilam drugą bo byla okazja noi jak narazie jest spoko dogadują sie, niebyło zadnego gryzienia czy walk powąchaly sie i tak zostały razem chodzi jedna za drugą widać ze sie lubią. Jeszcze coś ktoś tu napisał ze utrzymanie świnki jest tak samo kosztowne jak utrzymanie psa, niewiem ale chyba w takim razie ta osoba niemiala nigdy psa ja mam 3 psy jednego małego wielkości kota i zapewniamutrzymanie jego kosztuje mnie 10 razy tyle co utrzymanie świnek a nie odmawiam im niczego niewspomne ile mnie kosztuje utrzymanie pozostalych psów. A co do akwarium twierdze ze klatka jest o wiele lepsza ale w ostatecznosci akwarium niejest takie zła zależy gdzie zostanie ustawione noi jak cześto jesr ściułka zmieniana bo w klatce moz na zadziej niż w akwarium.



Wiem,że forum jest po to aby każdy sie wypowiedział, ale czegos tu nie rozumiem. Udało mi się (mam nadzieje) przekonać autorkę posta do tego aby nie trzymac świnek pojedynczo, a ty piszesz że nic nie stanie sie śwince samej. Radziłabym ci wczesniej przeczytać więcej ksiązek, poogladać zachodnie albo amerykańskie strony o bardzo wysokim poziomie wiedzy o tych zwierzetach. Myśle ,ze jakbys to zrobiła nie pisalabys takich rzeczy. Szczególnie ,że dziewczyna pisała tu aby upewnić sie w podjęciu decyzji dotyczacej zakupy świnki, a nie w sytuacji ,gdzie ma już świnke trzymana pojedynczo.

Jesli chodzi o te koszty utrzymania swinki, to akurat mam psa i mam porównanie. Pisząc to nie chodzilo mi o to aby kogos obrazić, czy nawiązywac do jego zamożnośći, tylko w aspekcie tego ,ze tak naprawde wydatek kupna dużej klatki w stosunku do późniejszego utrzymania jest naprawde niewielki. Wtedy chodziło mi o to aby nie trzymac swinki w małym akwarium... Jestem swiadoma tego ,że może ja sie zabardzo przejmuje moimi swinkami, ale w okresie zimowym,kiedy warzywa sa dość drogie, kończy mi się własne, działkowe sianko i wiórki od stolarza, i kiedy zwykły szpinak zaczyna kosztować 15 zł - utrzymanie ich wychodzi mi dość drogo. Szczególnie ,ze trzeba się troche powysilac ,zeby kupić odpowiednie warzywa, zasiać owies itd.
Psu poprostu kupujemy worek dorej karmy, ale w hurtowni dla zwierząt.

Nie chce juz przedłuzać tego tematu, bo mi zalezało tylko na dobru świnek. Mam nadzieje Mamonko,że docenisz jak miło obserwuje sie zachowanie swinek w grupie. Chciałam cię tylko przestrzec ,zebyś dobrze upewniła sie co do płci. To ważne bo bedziesz miala troche kłopotu jak trafi ci się parka. Najłatwiej rozpoznac na zasadzie literek - i to samczyk, Y to samiczka. Ale u młodziutkich świnek jest to dość trudne, dlatego warto odebrac swinki z jakimś zaprzyjażnionym 'expertem' w rozpoznawaniu płci;)

2006-07-21, 09:11
lidzia

to strony na które warto wejść:
pomoc w rozpoznaniu płci - http://www.cavyspirit.com/sexing.htm

angielska strona - http://www.oginet.com/pgurney/index.html

http://www.aracnet.com/~s.../careguide.html

2006-07-21, 12:06
marmonka

No o plec to raczej nie musze sie martwic,bo (byc moze)kupie swinke od jednej z forumowiczek:)
I te przenoszenie klatki to wlasnie chodzi mi o takie cos jak bede sprzatac czy cus. I tak na marginesie to nie bede swinki trzymac w akwarium,tylko odrazu w klatce:P

2006-07-23, 22:15
Gitarzysta

Hej...Odnośnie muzyki .............Jestem gitarzystą i kiedy gram na gitarze elektrycznej moja świnka (Pusia) w ogóle się nie boi - przyzwyczaiła się. Na początku uciekała do domku po włączeniu sprzętu....teraz siedzi jakby nigdy nic. Wiadomo - jeżeli chce dać czadu żeby cała ulica słyszała, wynoszę ją do innego pokoju (będącego daleko od mojego).

2006-07-24, 02:01
Teeta

1. nie zauważyłam, żeby moja Tweety reagowała na muzykę.

2. skąd te błaganie? przecież to logiczne, że trzeba "obserwować", zależy to od świnki, od "wszystkiego".
u mnie są to wiórki i zmieniam je co około 2 dni, czasem 1,5 dnia. zależy.

3. nie sądzę, żeby ugryzła. zgadzam się z przedmówcami.

4. zabawa? hm. pieszczoty. i tyle. a jeśli nie, to będzie krzyk :>

5. nie podoba mi się, nie lubię fioletowego. banner chyba miał być zlinkowany? bo nie jest, a zapraszasz...

2006-07-25, 14:27
Tygrysek

Wiele spośród Was juz pewnie wie, ze kilka dni temu odszedł nagle mój starszy swiniaczek Skwaruś Nie jestem pewna czy jestem już gotowa na nowego świnka, ale widzę jak bardzo Bambuś przeżywa swoje osierocenie Przez pierwsze dwa dni prawie wogóle nie wychodził z domku i nie chciał nic jeść. Był juz całkeim śmiałym prosiaczkiem, a teraz ucieka przy każdym najdrobniejszym odgłosie Skwaruś był dla małego alfą i omegą i Bambo zupełnie nie radzi sobie w nowej sytuacji Dziś pierwszy raz po powrocie (byliśmy na Mazurach i tam właśnie wydarzyła sie tragedia) wypuściłam Bamba na spacerek po pokoju, zaczął kwiczeć jak oszalały i szukać Skwarusia dosłownie w każdym kącie Jedno jest pewne: mały nie może być sam. Ale mam w związku z decyzją o nowym prosiaczku kilka wątpliwości:

1. Czy powinnam trzymać sie zasady dokupywania zawsze młodszej swinki? Bambo 5 sierpnia skończy 3 miesiące. Traktował Skwarusia jak zastępczą "mamusię" i wydaje mi się że nadal potrzeba mu jekiegos opiekuna i autorytetu.
2. Jeżeli jednak dokupie młodszego, to czy nie skończy się tym ze będe miała dwa wiecznie przerazone świnki bojące się własnego cienia?
3. Czy znacie moze jakieś hodowle świnek w okolicach Warszawy? Chodzi mi o swinki nie rasowe, chcielibyśmy pojeździć i poszukać jakiegoś prosiaczka podobnego do Skwarusia, chociaż z grzywki któej nie moze odżałować mój tata. (Skwaruś był mieszanką rozetki i peruwianki).
4. Moje świnki chorowały na świerzb, Bambo właśnie kończy kurację, nie robią mu się już żadne nowe ranki. Ile powinnam odczekać i jakie środki ostrożności zastosować by chorobą nie zaraziłą się nowa świnka?

Gdyby komuś wpadło w ręce jakieś ogłoszenie o sprzedaży małych samczyków to niech da mi znać, będe wdzięczna, cały czas sama szukam, ale wiadomo ze wszędzie nie dotrę.

2006-07-25, 14:32
Raff

Moge odpowiedziec tylko na ostatnie - ja bym przeczekał az świnek się wyleczy. Świerzb jest dosyc zaraźliwy.

2006-07-25, 14:37
tusiatko_1987

mysle ze co swiezbu jeszcze poczekac. co do wieku to bambus moze nie zaakceptowac bo to nie bedzie jego skwarus - ale pewna nie jestem - roznie moze byc. co do hodowli to:
http://www.kati.jasky.pl/
http://www.brava-caviary.prv.pl/
http://forum-amaretto-pl....topic.php?t=263
http://anavero.w.interia.pl/index.html
http://www.pomponcaviary.pl/

2006-07-27, 13:54
an-i-a

Poczekaj i od razu trzymaj świnkę w klatce, bez żadnych przejściowych mieszkanek.
To według mnie najlepsze wyjście.



tez taq mysle to chyba najlepsez rozwiazanie, bo moja swinka w takim przejsciowym mieszkanku srednio sie czula, a jak dostal klatke to na poczatku wygladala taq nieswojo

2006-07-27, 13:55
an-i-a

Poczekaj i od razu trzymaj świnkę w klatce, bez żadnych przejściowych mieszkanek.
To według mnie najlepsze wyjście.



tez taq mysle to chyba najlepsez rozwiazanie, bo moja swinka w takim przejsciowym mieszkanku srednio sie czula, a jak dostal klatke to na poczatku wygladala taq nieswojo

2006-07-29, 11:55
weronika13

1. Jak świnki reagują na muzyke?
Nie wiem jak inne swinki , ale moja nie reaguje , sprawdzałam
2. Jak często świnkom powinno się zmieniać ściułke,
latem kiedy jest ciepło, co 2 dni ,a tak normalnie to co tydzień lub 5 dni
3. Czy kiedy będe pierwszy raz brać świnke na ręce to może mnie ona ugryżc?
To zależy od jej charakteru- spokojna swinka nie ugryzie, a agresywna- taka jak np moja pusia- moze
4. Jak jest uniwersalna zabawa ze świnką??
Możesz ją puścić np po łóżku żeby sobie pochodziła i obserwowac ją, mozesz ją wpuścić do bluzki- jesli nie masz jej na sobie to swinka będzie sobie w niej chodziła i szukała wyjscia tak było napisane na jednej stronie
5, Takie juz troche od czapy, ale jak wam się podoba moja sygna i avek?? ale szczeze
mnie sie bardzo podoba

2006-07-30, 17:37
Alexandra

Wydaje mi się ,że obie informacje są prawdziwe ...

2006-07-31, 16:34
PATI I SUZI

Moja właśnie lnieje co można zrobić zeby nie lniała

2006-07-31, 16:56
Tupsia

Raczej nic z tym sie nie da zrobic. Moja też linieje ale codziennie ja wyczesuje to fruwanie sierści nie jest już tak uciążliwe jak poprzednio

2006-08-03, 18:48
hoohoos

Witam. Czy klatka o wymiarach 48 x 30 cm bedzie wystarczajaca dla jednej swinki? Hmm wogole to czy wypada miec w moim wieku jeszcze swinke morska w domu ?:> a mam 24 latka czy lepiej na rybki sie przestawic ?

Pozdrawiam

2006-08-03, 18:49
Raff

Raczej za mała. Aczkolwiek początki są trudne, sam miałem taką na początku.

2006-08-03, 19:00
finka_01

Witam. Czy klatka o wymiarach 48 x 30 cm bedzie wystarczajaca dla jednej swinki? Hmm wogole to czy wypada miec w moim wieku jeszcze swinke morska w domu ?:> a mam 24 latka czy lepiej na rybki sie przestawic ?

Pozdrawiam


Zobacz na forum, może ktoś ma do sprzedania, lub Allegro, bo ta będzie mała - polecam taką co ma większość forumowiczów : chyba to jest 70x40. Ja nową kupywałam za 50zł z paśnikiem

2006-08-03, 19:05
Tygrysek

Za mała trochę....ja też radziłabym 60tke lub 70tkę nabyć A wiek na świnkę w sam raz Sama mam niewiele lat mniej a mój Mężczyzna wręcz o kilka więcej i oboje posiadamy po dwa prosiaki

2006-08-03, 19:26
hoohoos

Dzięki za odp.

A czy rozetetkom trzeba włosy podcinać? I wogole jak je glaskac normalnie czy tak jak sie wlos uklada?

2006-08-03, 19:28
Anielka

A propo's wieku, to mam 30 lat i dwie słodkie świneczki.
Rozetce raczej nie musisz podcinać włosków i głaskanie może być w każdą stronę. Moja Tosia nawet lubi "pod włos".

2006-08-03, 19:30
Xenia

Rozetkom nie trzeba a nawet nie nalezy obcinac wlosow.
Wlosy u tej rasy bowiem osiagaja odpowiednia dlugosc i tak juz zostaje.Jak ja obetniesz ,to zniszczysz jej wyglad.
Mozna przycinac ewentualnie okolice kuperka.
Glaskac mozesz tak jak Tobie i swince sie to podoba.
Wlos uklada sie samoistnie i zawsze wroci do wlasciwej pozycji a rozetki pozostana niezmienione.

2006-08-03, 21:01
marmonka

Ehm...bez obrazy,ale moim zdaniem te pytanie z wiekiem to jest zalosne:)pozdrawiam:)

2006-08-04, 10:12
mantra

oj, od razu żałosne, przecież to miał być taki żarcik sympatyczny, a tutaj od razu konsternacja...

Oczywiście, hoohoos, świnka to żaden wstyd Zwierzątko domowe wymaga troskliwej i odpowiedzialnej opiekie [/url]

2006-08-04, 13:08
marmonka

Ah,to powiem tak:zalosny zarcik:)

2006-08-04, 14:51
Emi

Ja osobiscie nie uwazam ze to było załosne sama miałam takie odczucie czy w moim wieku kupowac swinke zaznacze ze mam 27 lat i 2 letnią córcie i zastanawiałam sie czy w moim wieku i przy małym dziecku? . Pierwszego prosiaczka kupiłam z poczatkiem tego roku i przekonałam sie jakie to sympatyczne zwierzatko wiec zeby mojemu toskowi było weselej dokupiłam mu kolege Tofika ma ok 2-2,5mc (u mnie jest juz 2 tygodnie ) i odrazu sie pokochały nie odstepuja sie na krok . Prosiaczki skradły moje serce

2006-08-04, 19:23
CHOCO (czoko)

Ja mam 27 lat syna 6 letniego i teraz jestem w ciąży a dopiero od marca na stałe zamieszkało u mnie wiecej prośków
Miłość do zwierzaka nie ma ograniczeń wiekowych

2006-08-04, 20:46
AniaM

Jeśli mogę coś doradzić (o ile już nie masz nowej świnki) - nie kupuj świnki podobnej do Skwarusia. To nic nie pomoże a może zaszkodzić, gdy będzie ciągle małemu przypominał straconego przyjaciela. Przechodziłam przez to gdy odeszła moja Luna, po jej stracie Linus się załamał. Gdy mu dokupiłam Księżniczkę zupełnie inną od Luny od razu ją zaakceptował i nastrój mu się poprawił. Potem dokupiłam Toffi, która z pyszcza jest nieco podobna do Luny i Linus chyba zgłupiał. Na początku Toffi miała kwarantannę, by upewnić się , że jest zdrowa. Linus podchodził do akwarium, w którym siedziała i patrzył się w nią jak w obrazek, tylko siedział i patrzył. Tak było aż sie pierwszy raz spotkali, potem chyba zrozumiał, że to nie Luna i stracił zainteresowanie. Najpierw Toffi a potem całą resztą.
Lepiej niech mały rozpocznie "nowe życie" z nowym kolegą i zapomni o Skwarusiu. O nim Ty będziesz pamiętać.

2006-08-04, 22:11
Emi

tak zgadzam sie z Tobą ze nie ma ograniczen wiekowych . Gratuluje przyszłej mamusi dzidziusia

2006-08-04, 22:17
AniaM

Witam. Czy klatka o wymiarach 48 x 30 cm bedzie wystarczajaca dla jednej swinki? Hmm wogole to czy wypada miec w moim wieku jeszcze swinke morska w domu ?:> a mam 24 latka czy lepiej na rybki sie przestawic ?

Pozdrawiam


Klatka raczej będzie za mała. Kup najlepiej na allegro minimum taką na 70cm ale jeśli możesz to najlepiej od razu większą - np 100cm i dwie świnki. Poczytaj na forum dlaczego warto a nawet trzeba trzymać świnki w grupie. Przekonasz się, że warto.
A co do wieku, ja mam 25 lat i 3-letniego synka a do tego 4 świnki i nie uważam, żeby to było "niepoważne".

2006-08-05, 10:42
Tygrysek

Bambuś stał się już kilka dni temu "szczęśliwym posiadaczem nowego kolegi" Na początku planowałam poszukać sobowtóra Skwarusia, ale zauroczyła mnie świnka wyglądająca zupełnie inaczej Teraz widzę że całe szczęście i dziękuje za rady Tu można obejrzeć fotki Bamba i nowego maluszka:

http://swinkimorskie.org/...opic.php?t=3199

2006-08-05, 15:31
anitka255

ciesze sie ze znalazlas dla Bambusia nowego kolege oby tak dalej

2006-08-07, 10:49
kubapal

Mi się wydaje, że ma być większa.
Oczywiście nie zapomnij o jej niezbędnym wyposażeniu.
Nasyp sporo sianka i trotów.

2006-08-11, 15:54
Mateusz M.

Mam świnkę już 2 lata... zastanawiam się nad kupnem 2 ponieważ w roku szkolnym mam naprawdę bardzo mało czasu na zabawy z nią i wydaje mi sie ze jest jej nudno samej , że jest jej smutno...Chcę kupić jej towarzyszkę , aby nigdy nie było jej już nudno , ale zastanawiam się czy moja świnka zaakceptuje ją i czy utrzymanie 2 świnek będzie dużo droższe , czy może będzie praktycznie takie samo jak utrzymywanie 1 świnki...

2006-08-11, 16:27
ewe

Utrzymanie jednej, czy dwóch świnek nie sprawia większej różnicy.
I warto kupić drugą, zawsze jest weselej i świnkom i nam .
Jeśli kupisz świnkowego malucha, oczywiście takiej samej płci, to powinno być ok, powinny bez trudu się dogadać.
A więc nie ma co się zastanawiać, kupuj drugiego prosiaczka.

2006-08-11, 16:30
Xenia

Pytasz czy warto?
Ja Ci odpowiem nie zastanawiaj sie ani chwili dluzej.
Jak sam zauwazyles ,twoja swinka jest samotna i sie czesto nudzi ,gdy jest sama.Chwala Ci za to,ze potrafisz to przyznac.
Jesli chodzi o wydatki,to napewno wiecej niz teraz wydasz na trociny (dwie sikawki spowoduja czestsze wymienianie sciolki).Jednak jest to prawie niezauwazalny wydatek.
Jedzenia bedzie dawac ciut wiecej,bo zaloze sie ,ze i teraz podajesz tyle ,by jadla do syta.
Jesli masz te mozliwosc ,dokup jak najszybciej druga swinke.
Przed zakupem musisz upewnic sie na 100% jaka swinka,ktora posiadasz ma plec.
Nowa swinke musisz dokupic tej samej plci.
Oby Ci nie przyszla glupkowata mysle,ze fajnie bedzie miec parke,bo wkrotce tego pozalujesz.
My tutaj na forum nie popieramy swiadomego hodowania parki i wydawania na swiat niepotrzebnych ,malenkich swinek.
Swinke tej samej plci ,najlepiej jak kupisz malutka lub bardzo mloda.
Twoja obecna ma juz 2 lata i nie zniesie w swojej klatce rywala (doroslego).Moze sie skonczyc na bojce.
Maluchowi (jakie sa w sklepach) twoja swinka nic nie zrobi.
Maluchy sa otoczone jak gdyby niewidzialna ochronka.

Prosze .Zobacz jeszcze ciekawa strone ,ktorej jestem pomyslodawczynia a wykonanie jej i wszelkie prawa naleza do (dib skinny).
http://jedna_czy_dwie.glt.pl/

Spojrzyj rowniez na moj baner ponizej.

2006-08-11, 17:51
Mateusz M.

Ok dzięki przekonaliście mnie do kupna 2 świnki kupię ją w najbliższym czasie i oczywiście Was poinforumuje

2006-08-11, 17:57
Prośki :)

Finezja na pewno się ucieszy
Tylko sprawdź dobrze płeć, dobrze?
Mówię z własnego doświadczenia...

A.

2006-08-11, 17:58
dib_skinny

Tak jak poprzednicy wiem ze warto kupic druga swinke

2006-08-11, 19:12
Mateusz M.

Kurcze pieczone po przeczytaniu kilku postów na temat kupna 2 świnki znów mam wątpliwości... niektórzy piszą , że jedna świnka "rządzi" i terroryzuje w pewnym stopniu świnkę 2 ... , że się gryzą itd... już nie wiem co mam zrobić , chociaż chyba raczej świnkę kupię... ale boję się bardzo ,że finia jej nie zaakceptuje i pokaże mi się ze złej strony ;( że bądzie dla niej zła zaś z drugiej strony już mam wizję tego jak będą się bawić przytulać itd... ale czy warto ryzykować?

2006-08-11, 19:15
dib_skinny

nie zawsze da sie powiedziec jak sie Twoja swinka zachowa, ale mlodsza powinna zaakceptowac od razu. wiadomo ze na poczatku bedzie dogrywanie sie, tak jak u ludzi

2006-08-11, 19:26
Xenia

No ale bynajmniej ja jeszcze nie znam samiczki,ktora w koncu nie zaakceptowala drugiej malej.
W najgorszym przypadku bedzie "ustalac warunki" na wstepie.
Ale i to nie jest powiedziane.Mozliwe,ze od razu ja polubi.
Nie masz sie co teraz bac,bo zobacz sobie sam strony hodowcow.Ile oni maja swinek.
I co myslisz,ze kazda ma swoja klatke?
Zobacz niektorych z nas.
Ile my mamy swinek?
AniaM ma np. 4 samice i kazda kupowala w innym czasie.
Jest bardzo zadowolona.
Ewe ma dwie samiczki.
Inni uzytkownicy tez maja wiecej niz jedna swinke i nikt nie zaluje swojej decyzji.Za wyjatkiem tych,co kupili parke i maja niepozadane mioty.

2006-08-11, 20:35
Mateusz M.

Xeniu , mam nadzieję że masz rację Dziękuje :*

2006-08-11, 20:43
Xenia

Prosze,niech ktos inny sie tez wypowie,bo on najwyrazniej watpi w to,ze w jednej klatce moga mieszkac dwie samiczki.

2006-08-11, 21:30
Mateusz M.

Xenia , już nie wątpię zdecydowałem - kupuje 2 świnkę! już wybrałęm nawet imię... Emilka mam nadzieję że się Wam podoba chociaż to jeszcze na 100% nie zdecydowałem się c do imienia... może wymyślę coś na literę "f" skoro 1 świnka ma na imię Finezja... może macie jakieś pomysły ?


Strona 4 z 61, 2, 3, 4, 5, 6


Powiązane wątki

Zywienie, czyli to co swinki moga i nie moga :)
Karmienie młodej świnki, ile powinna pić wody, ile i co jeść
Czy młode świnki mogą jeść trawe,rosliny,owoce i warzywa :?:
Jakie problemy zdrowotne najczęściej trapią świnki morskie??
NIEAKTUALNE!!![Sierpc] Przyjmę lub kupię dwie świnki morskie
[Poznań] Oddam dwie świnki morskie, 9-miesięczne samiczki
Dzień świnki morskiej, znalazłam dobrą datę: 10.07
  • KSZTAA3TKI CERAMICZNE WENTYLACYJNE
  • konfiguracja mms do siemensa
  • cycory z mlekiem
  • molesta ewenement skandal rar
  • gdzie jest rejestr w komputerze do diablo 2
  • Zbiór wątków z for internetowych !! Indeks