2006-11-26, 22:02
agudzidzia

Zacznijmy od pozytywu - czyli spacerku Moje chłopaki maja klatke otwarta cały czas ,ale Uszolek nigdy nie był zainteresowany jej opuszczaniem . Chłopaki zostali sami na sobote i niedziele bo pojechałam do rodziców, wracam a tu w klatce ani jednego . Wystraszyłam sie troche , ale spojrzałam za fotel a tu siedza dwie kurki Wszystko byl by fajnie gdyby nie to ze chłopaki pod moja nieobecnosc dorwały sie do worka z sianem - nie musze chyba mówic jak wygladał dywan Ale jestem z niego dumna. A teraz problem ... dalsze drapanie , nadal maja na siersci male biale pyłki , ale dostali juz tyle lekow ze normalnie sie poddaje. Zmieniałam weterynarzy itd. Wiem ze musze ich wyleczyc , zrobie im tydzien przerwy od stresu zwiazanym z wizytami i znowu do lekarza. Uszolek boi sie transporterka bo mu sie on tylko z weterynarzem kojarzy .



2006-11-27, 09:48
KaRoLa55

Cieszę się Tylko że ja to bym się bała zostawić świnki wypuszczone pod moją nieobecnośc
Charakterystyczną cechą świnek jest ciekawość i bałaganiarstwo. Gdzie nie pójdą tam cos po sobie zostawią A co do ciekawości. Moje jakby miały cały dom do dyspozyjci to dobrały by sie do kabli i tyle by z tego było
Moje świnki biegają tylko wtedy gdy ktoś jest w domu
A co do leków. Leczenie świnek czesto trwa długo, więc skoro weterynarz przepisał jakieś leki i powiedział jak i ile podawać to trzeba tego przestrzegać... To się nie wyleczy z dnia na dzień... Daj im trochę czasu, jeżeli nie poskutkuje idź znów do weta i powiedz że to nie działa wtedy może on coś poradzi

2006-11-27, 17:10
emjotka

tego typu rzeczy leczy sie długo i powoli...cierpliwości..będzie lepiej!!!

2006-11-27, 17:11
agudzidzia

Hmm.. Taka madra tez jestem , słuchalam kazdego zalecenia lekarzy, martwi mnie to ze tyle leków (róznych) mieli podawanych i nic. Mysle o tym zeby ich wykompac w szarym mydle to dziala czasem na pasożyty.



2006-11-27, 17:12
agudzidzia

A co do strachu to ja sie nie boje , Kajtek majac cały dom do dyspozycji i tak siedzi tylko na polowie jednego pokoju , na której nie ma kabli , nic mu nigdy nie było wiec czego mam sie bac.

2006-11-29, 20:06
Iras

co do problemow - zeskrobiny byly brane?

2006-12-01, 20:11
agudzidzia

zaden lekarz mi tego nawet nie zaproponował. Dzine bo odwiedziłam juz kilka lecznic. Narzie maluchy drapia sie mniej (znacznie) Wiec nie chce ich meczyc wizytami.

2006-12-01, 22:12
emjotka

trzeba sie tylko dowiedzieć, gdzie robia analizy zwierzece, zadzwonic tam i pobrać podłoże. Trzeba na to podłoze położyc np trochę naskórka ze zmiany(mozna pobrać wilgotnym wacikiem, obciąć koniec wacika i ten koniec tam wsadzić) albo wyrwać kilka włosków (ważne, aby były z cebulkami i z miejsc zmienionych).I czekac, bo analizy bakteriologiczne trwają około 7-14 dni a mykologiczne nawet do 14 dni. Poproś aby zrobiono antybiogram czy antymykogram, czyli oporność paskudztwa na leki.
U mnie w Krakowie ja dzwonię z takimi sprawami na Akademię Rolniczą,a le w różnych "ludzkich" laboratoraich tez to robią, mozesz spytac veta.
Badanie kosztuje od 25-50 zł
papatki

2006-12-02, 14:20
agudzidzia

bardzo dziekuje

2006-12-03, 16:05
*Dusia*

Ja tam bym się bała zostawić świnki same, ale wiadomo to zależy od ich charakteru. No, przynajmniej się najadły
Mam nadzieję, że twój prosiaczek wyjdzie z tego.

Ropiejące oczko :( (stary temat - nowy problem 20.06.2007)
urodzily mi się skinny? Problemy z młodymi , potrzebna Pomoc
Problem z ząbkami - bardzo proszę wszystkich o pomoc!!!
Szukam osób których świnki miały ten problem co ja!
oczko, futerko, picie wody, problemy stadne
moja nowa świnka w nocy ma problem
Pyrtus i Pontus u weta - problemy ze skórą
  • grillo wedzarnie przewozne
  • szkolenia dla firm
  • kazimierz wierzynski ktokolwiek jestes bez
  • christine maybach
  • strona 18400
  • chaty z bali budujemy
  • ah dzieci dzieci zabarwiacie nam scene
  • tanie pokoje wi9C5i982adysi9C5i982awowo cetniewo
  • zywe;wianki;komunijne
  • Zbiór wątków z for internetowych !! Indeks