2006-08-19, 03:23
witam wszystkich swinkowcow ;]
jestem tu pierwszy raz mialem juz raz dwie swinki (parke) ktore nigdy nie chorowaly a samiec przezyl 8 latek. teraz zakupilem po 2 latach 3 swinki i niestety od samego poczatku mam klopoty.
kupilem 3 samiczki: rodzenstwo Rozi i Czarna i z innego sklepu Myszke
prosilbym jakis komentarz dotyczacy tych 4 problemow ponizej.
problem 1:
Myszka po kilku dniach zaczela mrozyc oko, a po kilku dniach drugie. rumianek jakby troche pomogl, ale mimo to poszedlem do weta. myslalem ze da jakies krople, a on dal Myszce zastrzyki i zdiagnozowal zapalenie galki ocznej i spojowek. powiedzial ze moze to byc od zbyt sypkich lub niewlasciwych trocin ale te ktore miala nie byly takie ale mimo wszystko postanowilem je zmienic. no wiec moj brat poszedl do najlepszego w miescie zoologicznego w ktorym kupowalismy wszystko dla dwoch poprzednich swinek zeby kupic jakies najlepsze trociny dla gryzoni. powiedzial ze swinka miala klopoty z okiem i zeby dano mu lepsze trociny. sprzedano mu Sciółkę Naturalna - Ekologiczną. na opakowaniu jest napisane ze jest specjalnie dla gryzoni - tylko ze niepokoi mnie to ze jest ona bardzo drobna, w zasadzie pylista, a do tego wydziela dosc wyczuwalna won drzewa. w tym sklepie pracuja ludzie obeznani w temacie ale zastanawiam sie dlaczego sprzedaja cos takiego skoro moze to spowodowac problemy z oczami i alergia. chyba ze sie myle i moge spokojnie stoswac te trociny. prosze o rade
problem 2:
w zwiazku z choroba Myszki starannie sprawdzilem wszystkie swinki na jakies nieprawidlowosci. wiem ze za uszami swinka powinna miec kawalek skory bez siersci lecz jak duzy kawalek? Myszka ma dosc znaczna lysinke i zaczelo mnie to niepokoic. dodatkowo jedna lapka ma wyrazne zgrubienie w miejscu laczenia pazurkow i jest troche inna od drugiej - przejmowac sie tym?
problem 3:
Czarna pije duzo wody, znacznie wiecej od pozostalych. jednak robi to od samego poczatku i nie widze jakis dziwnych zachowan poza tym ze bardzo czesto piszczy bardzo glosno domogajac sie jedzenia mimo iz dostaja je bardzo czesto.
problem 4:
rodzenstwo nie bardzo akceptuje Myszke. ciagle ja wyganiaja i gryza. dodatkowo ona wogole sie nie broni tylko usuwa sie w kat. czy myslicie ze jak wylecza sie jej oczka to bedzie walczyc o swoje czy to raczej taki jej charakter? zastanawiam sie czy czasem mozna cos na to poradzic? czekac czy rozdzielic rodzenstwo i najpierw oswoic ze soba dwie? (glupi pomysl chyba)
przydlugi ten post ale mam sporo watpliwosci. z poprzednimi swinkami ani razu nie bylo zadnych klopotow takze mimo dosc dlugiego stazu z wieprzkami i doswiadczenia wole sie popytac bardziej doswiadczonych.
pozdrawiam
jestem tu pierwszy raz mialem juz raz dwie swinki (parke) ktore nigdy nie chorowaly a samiec przezyl 8 latek. teraz zakupilem po 2 latach 3 swinki i niestety od samego poczatku mam klopoty.
kupilem 3 samiczki: rodzenstwo Rozi i Czarna i z innego sklepu Myszke
prosilbym jakis komentarz dotyczacy tych 4 problemow ponizej.
problem 1:
Myszka po kilku dniach zaczela mrozyc oko, a po kilku dniach drugie. rumianek jakby troche pomogl, ale mimo to poszedlem do weta. myslalem ze da jakies krople, a on dal Myszce zastrzyki i zdiagnozowal zapalenie galki ocznej i spojowek. powiedzial ze moze to byc od zbyt sypkich lub niewlasciwych trocin ale te ktore miala nie byly takie ale mimo wszystko postanowilem je zmienic. no wiec moj brat poszedl do najlepszego w miescie zoologicznego w ktorym kupowalismy wszystko dla dwoch poprzednich swinek zeby kupic jakies najlepsze trociny dla gryzoni. powiedzial ze swinka miala klopoty z okiem i zeby dano mu lepsze trociny. sprzedano mu Sciółkę Naturalna - Ekologiczną. na opakowaniu jest napisane ze jest specjalnie dla gryzoni - tylko ze niepokoi mnie to ze jest ona bardzo drobna, w zasadzie pylista, a do tego wydziela dosc wyczuwalna won drzewa. w tym sklepie pracuja ludzie obeznani w temacie ale zastanawiam sie dlaczego sprzedaja cos takiego skoro moze to spowodowac problemy z oczami i alergia. chyba ze sie myle i moge spokojnie stoswac te trociny. prosze o rade
problem 2:
w zwiazku z choroba Myszki starannie sprawdzilem wszystkie swinki na jakies nieprawidlowosci. wiem ze za uszami swinka powinna miec kawalek skory bez siersci lecz jak duzy kawalek? Myszka ma dosc znaczna lysinke i zaczelo mnie to niepokoic. dodatkowo jedna lapka ma wyrazne zgrubienie w miejscu laczenia pazurkow i jest troche inna od drugiej - przejmowac sie tym?
problem 3:
Czarna pije duzo wody, znacznie wiecej od pozostalych. jednak robi to od samego poczatku i nie widze jakis dziwnych zachowan poza tym ze bardzo czesto piszczy bardzo glosno domogajac sie jedzenia mimo iz dostaja je bardzo czesto.
problem 4:
rodzenstwo nie bardzo akceptuje Myszke. ciagle ja wyganiaja i gryza. dodatkowo ona wogole sie nie broni tylko usuwa sie w kat. czy myslicie ze jak wylecza sie jej oczka to bedzie walczyc o swoje czy to raczej taki jej charakter? zastanawiam sie czy czasem mozna cos na to poradzic? czekac czy rozdzielic rodzenstwo i najpierw oswoic ze soba dwie? (glupi pomysl chyba)
przydlugi ten post ale mam sporo watpliwosci. z poprzednimi swinkami ani razu nie bylo zadnych klopotow takze mimo dosc dlugiego stazu z wieprzkami i doswiadczenia wole sie popytac bardziej doswiadczonych.
pozdrawiam